-

1114 -

212 -

4022 -

699
6423 plików
93,6 GB
Foldery
Ostatnio pobierane pliki
-
Immunitet polityczny - zostawić, znieść czy ograniczyć?
Głośno dziś w prasie o wniosku o uchylenie immunitetu politycznego posłowi... -
Mięsny jeż
Pewnie wiekszasc z Was wie zna serial Dlaczego ja , Trudne sprawy ,pamietniki... -
Bitwa na głosy czy X Factor?
Co sądzicie o programach typu Talent Show? Czy uważacie, że takie programy...
- sortuj według:
- 99 KB
- 17 sie 09 20:02
Wodnik (także utopiec, topielec; czes. vodník, ros. wodjanoj, wodylnik) – w wierzeniach słowiańskich demon opiekuńczy śródlądowych zbiorników wodnych i ich władca. Wodniki zamieszkiwały wszelkie jeziora, rzeki, stawy, a często także studnie i przydrożne rowy. Chętnie zamieszkiwały w pobliżu młynów.
Wodnik najczęściej ukazywał się pod postacią starca wysokości nieco ponad pół metra z rybimi, zabarwionymi na zielono oczami, pomarszczoną twarzą i długimi, rozczochranymi włosami oraz błoną pławną między palcami. Ubierał się zazwyczaj na czerwono i w taki sposób, że czasem trudno było go odróżnić od zwykłej, niskiej osoby ludzkiej. Gdziekolwiek stanął, zostawała po nim kałuża wody. Wodnik przybierał także postacie zwierząt wodnych, często pojawiał się na czele ławicy ryb jako największa z nich.
Wodnik topił przeprawiające się przez rzekę zwierzęta, a także wciągał pod wodę nieostrożnych amatorów kąpieli, zwłaszcza kąpiących się nocą. Prowokował ludzi rozwieszając na trzcinach kolorowe wstążki dla dzieci i świecidełka dla kobiet. Swoje ofiary wciągał na dno, choć czasami zadowalał się tylko nastraszeniem kąpiącego się przez podtopienie. Tonący znajdował się całkowicie w rękach wodnika i nie należało go ratować.
Aby zabezpieczyć się przed wciągnięciem na dno przez wodnika, składano mu ofiarę, topiąc zwierzę (np. kozła, konia lub krowę). Na Mazurach popularnym było topienie w jeziorze raz do roku kury.
Wodnik często wygrzewał się na brzegu, bądź przesiadywał na kładkach lub mostach. Należało wtedy omijać go z daleka i nie wchodzić do wody. Czasem wodnik mógł także wyjść na ląd i wejść między ludzi, zwabiony np. tańcem lub śpiewem. Aby temu zapobiec, w bramę osady wstawiano wycięty w kształcie głowy słup.
Wodniki szczególnie upodobały sobie bardzo głębokie zbiorniki wodne, gdzie mieszkały w pałacach z kryształu, lodu lub szkła. Więziły w nich dusze utopionych ludzi.
Z wiarą w wodniki związany był zakaz kąpieli przed Nocą Świętojańską. Wówczas to św. Jan miał "chrzcić" wszystkie wody, przez co wodniki stawały się mniej agresywne.
Wodnik najczęściej ukazywał się pod postacią starca wysokości nieco ponad pół metra z rybimi, zabarwionymi na zielono oczami, pomarszczoną twarzą i długimi, rozczochranymi włosami oraz błoną pławną między palcami. Ubierał się zazwyczaj na czerwono i w taki sposób, że czasem trudno było go odróżnić od zwykłej, niskiej osoby ludzkiej. Gdziekolwiek stanął, zostawała po nim kałuża wody. Wodnik przybierał także postacie zwierząt wodnych, często pojawiał się na czele ławicy ryb jako największa z nich.
Wodnik topił przeprawiające się przez rzekę zwierzęta, a także wciągał pod wodę nieostrożnych amatorów kąpieli, zwłaszcza kąpiących się nocą. Prowokował ludzi rozwieszając na trzcinach kolorowe wstążki dla dzieci i świecidełka dla kobiet. Swoje ofiary wciągał na dno, choć czasami zadowalał się tylko nastraszeniem kąpiącego się przez podtopienie. Tonący znajdował się całkowicie w rękach wodnika i nie należało go ratować.
Aby zabezpieczyć się przed wciągnięciem na dno przez wodnika, składano mu ofiarę, topiąc zwierzę (np. kozła, konia lub krowę). Na Mazurach popularnym było topienie w jeziorze raz do roku kury.
Wodnik często wygrzewał się na brzegu, bądź przesiadywał na kładkach lub mostach. Należało wtedy omijać go z daleka i nie wchodzić do wody. Czasem wodnik mógł także wyjść na ląd i wejść między ludzi, zwabiony np. tańcem lub śpiewem. Aby temu zapobiec, w bramę osady wstawiano wycięty w kształcie głowy słup.
Wodniki szczególnie upodobały sobie bardzo głębokie zbiorniki wodne, gdzie mieszkały w pałacach z kryształu, lodu lub szkła. Więziły w nich dusze utopionych ludzi.
Z wiarą w wodniki związany był zakaz kąpieli przed Nocą Świętojańską. Wówczas to św. Jan miał "chrzcić" wszystkie wody, przez co wodniki stawały się mniej agresywne.
- 464 KB
- 17 sie 09 20:02
Południca (przypołudnica, żytnia, rżana baba, baba o żelaznych zębach) – według wierzeń słowiańskich złośliwy i morderczy demon polujący latem na tych, którzy niebacznie w samo południe przebywali w polu.
Południcami stawały się dusze kobiet zmarłych tuż przed lub w trakcie ślubu, bądź wkrótce po weselu. Zadawały napotkanym na polu ludziom zagadki, od odpowiedzi na które zależał los pytanego. Zabijały lub okaleczały swoje ofiary, dusiły śpiących na polu żniwiarzy i porywały dzieci bawiące się na skraju pola.
Południce ukazywały się owinięte w białe płótno, z rozpuszczonymi w nieładzie włosami. Na plecach nosiły worki, w których porywały dzieci. W rękach trzymały zazwyczaj drąg, ożóg lub sierp, którymi potem dręczyły swoje ofiary.
Prawdopodobnie postać południc utożsamiano z często występującymi w okresie letnim małymi wirami powietrznymi, powstającymi w gorące dni, prawdopodobnie wskutek nagłej zmiany ciśnienia; wir powstaje nagle, osiąga wysokość do kilku metrów, porusza się niczym mała trąba powietrzna i znika równie szybko, jak się pojawił. Od starszych ludzi można usłyszeć ostrzeżenie przed wejściem w ów wir, ma to bowiem grozić "przetrąceniem".
Południowosłowiańskim odpowiednikiem południc były wiły.
Południcami stawały się dusze kobiet zmarłych tuż przed lub w trakcie ślubu, bądź wkrótce po weselu. Zadawały napotkanym na polu ludziom zagadki, od odpowiedzi na które zależał los pytanego. Zabijały lub okaleczały swoje ofiary, dusiły śpiących na polu żniwiarzy i porywały dzieci bawiące się na skraju pola.
Południce ukazywały się owinięte w białe płótno, z rozpuszczonymi w nieładzie włosami. Na plecach nosiły worki, w których porywały dzieci. W rękach trzymały zazwyczaj drąg, ożóg lub sierp, którymi potem dręczyły swoje ofiary.
Prawdopodobnie postać południc utożsamiano z często występującymi w okresie letnim małymi wirami powietrznymi, powstającymi w gorące dni, prawdopodobnie wskutek nagłej zmiany ciśnienia; wir powstaje nagle, osiąga wysokość do kilku metrów, porusza się niczym mała trąba powietrzna i znika równie szybko, jak się pojawił. Od starszych ludzi można usłyszeć ostrzeżenie przed wejściem w ów wir, ma to bowiem grozić "przetrąceniem".
Południowosłowiańskim odpowiednikiem południc były wiły.
- 66 KB
- 17 sie 09 19:48
Centaur- jest stworzeniem jasnowidzącym, wg legend został pojmany przez Salomona, którego bardzo zadziwił swoją mądrością.
WIECEJ INFO
WIECEJ INFO
- 48 KB
- 17 sie 09 19:42
Simargł bądź błędnie Siemargł (Semurgl) – zagadkowe bóstwo Słowian wschodnich. W kronice ruskiej Simargł znajduje się w opisie posągów słowiańskich bogów, postawionych przez Włodzimierza kijowskiego.
Przedostał się do rosyjskiego folkloru jako demon Paskudź, wyobrażany często w sztuce jako ptak z psią głową lub skrzydlaty pies, który miał pełnić funkcje opiekuńcze.
Imię bóstwa, jak również jego funkcje i wyobrażenia są zbieżne z występującym w kulturze irańskiej demonem Senmurwem lub Simurgiem. Borys Rybakow utożsamiał Simargła z Perepłutem, co dzisiaj uważa się za błędne.
Z bliżej nieznanych powodów, być może odstępu między literami, Aleksander Brückner odczytywał nazwę Simargła jako imiona dwóch osobnych bogów: Siema i Rgła, co dziś wydaje się błędem. Brückner popierał te teorie wyłącznie swoim domniemaniem etymologicznym. Siem wywodzić miał się od siemja czyli "rodzina" i byłby wówczas bóstwem rodzinnym, chroniącym dom i domowe ognisko, a Rgieł miał pochodzić od reżu, słowiańskiej nazwy żyta i opiekować się zbożem.
Przedostał się do rosyjskiego folkloru jako demon Paskudź, wyobrażany często w sztuce jako ptak z psią głową lub skrzydlaty pies, który miał pełnić funkcje opiekuńcze.
Imię bóstwa, jak również jego funkcje i wyobrażenia są zbieżne z występującym w kulturze irańskiej demonem Senmurwem lub Simurgiem. Borys Rybakow utożsamiał Simargła z Perepłutem, co dzisiaj uważa się za błędne.
Z bliżej nieznanych powodów, być może odstępu między literami, Aleksander Brückner odczytywał nazwę Simargła jako imiona dwóch osobnych bogów: Siema i Rgła, co dziś wydaje się błędem. Brückner popierał te teorie wyłącznie swoim domniemaniem etymologicznym. Siem wywodzić miał się od siemja czyli "rodzina" i byłby wówczas bóstwem rodzinnym, chroniącym dom i domowe ognisko, a Rgieł miał pochodzić od reżu, słowiańskiej nazwy żyta i opiekować się zbożem.
- 34 KB
- 17 sie 09 19:23
Darzbog- (Darzdbog)- w mitologii słowian jedo z wcieleń boga Roda- stworzyciela wszystkiego. Bóg słońca i swiatła, plemiona Ruskie uważały się za wnuków Darzboga (Księga Welesa, Słowo o pułku Igorowym). Na terenach polskich odpowiednikiem Darzboga był Świętowit.
Jego przydomki (Darzbog, Dadźbog, Dawgbog) odnosiły się do szczęścia, dawcy i boga podkreślając jego pozytywne cechy. Być może popularne w folklorze zwroty Daj Boże…szczęście, zdrowie itd. związane są z modłami lub zaklęciami kierowanymi do tego właśnie boga.
Darzbogowi służą cztery piękne dziewice: Jutrzenka, która otwiera wrota dnia, Zorza, która zamyka wrota pałacu pod koniec dnia, Gwiazda poranna i Gwiazda dzienna, strzegą cudnych koni Darzboga.
Jego przydomki (Darzbog, Dadźbog, Dawgbog) odnosiły się do szczęścia, dawcy i boga podkreślając jego pozytywne cechy. Być może popularne w folklorze zwroty Daj Boże…szczęście, zdrowie itd. związane są z modłami lub zaklęciami kierowanymi do tego właśnie boga.
Darzbogowi służą cztery piękne dziewice: Jutrzenka, która otwiera wrota dnia, Zorza, która zamyka wrota pałacu pod koniec dnia, Gwiazda poranna i Gwiazda dzienna, strzegą cudnych koni Darzboga.
- 27 KB
- 17 sie 09 19:23
Zela - wspominana w XIV, a także "O połke Igorevem" jako bogini żalu i płaczu głównie po zmarłych. Samo się nasuwa synonim Zela, żal. Często powiązuje się ją z całym procesem pogrzebowym, która towarzyszy zmarłemu do momentu spalania.
- 69 KB
- 10 cze 09 17:10
Domownik - w demonologii słow. duch opiekuńczy domu.
WIECEJ INFO
Są jedynymi przestawicielami siły nieczystej, które nie boją się świętych obrazów, dlatego mogą spokojnie zamieszkiwać domy osób wierzących.
Jego łatwo można obrazić nazywając "nieczystym duchem". Istnieje podanie, że po wygnaniu przez Boga Lucyfera, on i jego pobratymcy znaleźli schronienie w piekle, ale nie wszyscy tam poszli. Domownik jest tym, który wyznał swoje grzechy i w ramach zadośuczynienie został pomagać ludziom.
Domowniki nie boją się ikon etc. ale też ich nie lubią gdyż one napominają mu, o tym, że nigdy nie dostanie przebaczenia.
Jednak nie wszystkie Domowniki są dobre ich ciemna natura sprawia, że niektórzy są złe i przynoszą szkody mieszkańcom domu uważając, że ludzie nie są godni tego, żeby on im służył.
Ludzie uwazali, że w każdym domu musi mieszkać Domownik, jeżeli dom nowo ybudowany jego zapraszano. Dobry Domownik chroni dom od wrogów, grabieży, pożarów i złych sił.
Są różne sposoby zapraszania Domownika np. Wyjść o północy na ulicę z lewym butek przywiązanym sznurkiem i ciągnąć go za sobą idąc do domu,nie wolno się odwracać póki się nie wejdzie do domu i nie zamknie drzwi. Ciężkość sugeruje o powodzeniu.
WIECEJ INFO
Są jedynymi przestawicielami siły nieczystej, które nie boją się świętych obrazów, dlatego mogą spokojnie zamieszkiwać domy osób wierzących.
Jego łatwo można obrazić nazywając "nieczystym duchem". Istnieje podanie, że po wygnaniu przez Boga Lucyfera, on i jego pobratymcy znaleźli schronienie w piekle, ale nie wszyscy tam poszli. Domownik jest tym, który wyznał swoje grzechy i w ramach zadośuczynienie został pomagać ludziom.
Domowniki nie boją się ikon etc. ale też ich nie lubią gdyż one napominają mu, o tym, że nigdy nie dostanie przebaczenia.
Jednak nie wszystkie Domowniki są dobre ich ciemna natura sprawia, że niektórzy są złe i przynoszą szkody mieszkańcom domu uważając, że ludzie nie są godni tego, żeby on im służył.
Ludzie uwazali, że w każdym domu musi mieszkać Domownik, jeżeli dom nowo ybudowany jego zapraszano. Dobry Domownik chroni dom od wrogów, grabieży, pożarów i złych sił.
Są różne sposoby zapraszania Domownika np. Wyjść o północy na ulicę z lewym butek przywiązanym sznurkiem i ciągnąć go za sobą idąc do domu,nie wolno się odwracać póki się nie wejdzie do domu i nie zamknie drzwi. Ciężkość sugeruje o powodzeniu.
- 61 KB
- 10 cze 09 16:58
- 22 KB
- 10 cze 09 16:58
Swarog i Semargl_w aryjskim sanskrypcje slowo swarog tlumaczy sie jak _chodzacy po niebu_wyobrazali go jako pochod slonca przez niebo,niebiaskie swiatlo_stworzyl ziemie
- 70 KB
- 10 cze 09 16:58
- 105 KB
- 10 cze 09 16:58
- 104 KB
- 9 cze 09 14:29
Perun - bóg grzmotów i błyskawic, od słowiańskiego słowa piorun, gromowładny.
WIECEJ INFO
WIECEJ INFO
- 20 KB
- 9 cze 09 13:48
- 88 KB
- 9 cze 09 13:30
Siwa (Dziva) - bogini płodności, życia etc.
Słowianie obchodzili jej święto 1 Maja.
Kobiety brali miotły i tańczyły wokół ogniska.
WIECEJ INFO
INFO2
Słowianie obchodzili jej święto 1 Maja.
Kobiety brali miotły i tańczyły wokół ogniska.
WIECEJ INFO
INFO2
-

0 -

22 -

0 -

0
22 plików
2,36 MB
Zaprzyjaźnione i polecane chomiki (63)







