
Para kochanków wraca do domu stojącego na uboczu po kompromitująco nieprzyjemnym wieczorze. On się oświadczył, ona oświadczyny odrzuciła. Tragiczna noc, która nie mogła być już gorsza. A jednak. Nad ranem rozlega się pukanie do drzwi. Jakaś dziewczyna pyta o Tamarę. Para odpowiada, że to pomyłka i spokojnie wraca do duszenia się w sosie własnym niezręcznej sytuacji. Jeszcze nie zdają sobie sprawy, że odpowiadając na pukanie, podpisali na siebie wyrok śmierci. Wkrótce zostaną boleśnie uświadomieni.
Tytułowi nieznajomi, sprawcy krwawej jatki, to enigma. Prawie cały czas kryją swe twarze za maskami. Są brutalni, bezwzględni i okrutni. Łatwo ochrzcić ich mianem bestii. A jednak to właśnie oni chłodno kalkulują, doskonale planują i przewidują. Postępują zgodnie z zasadami zapisanymi setki lat temu w "Sztuce wojny". Działając na całkowicie obcym sobie terenie, szybko zyskują ofiary.