Są w życiu chwile, gdy myśli się, że jest tak źle, iż już gorzej być nie może. Wtedy właśnie okazuje się... że jednak może.
Chcę podziękować za pamięć w chwilach gdy mnie nie było tutaj z Wami. Nie chciałbym ponownie przeżyć takich Świąt i początku Nowego Roku, jakie przytrafiły mi się ostatnio, ale jak mówią "life is brutal". Powoli dochodzę do siebie i zapominam o szpitalnych przeżyciach.

Nie ma zbyt wiele czasu, by być szczęśliwym. Dni przemijają szybko. Życie jest krótkie. W księdze naszej przyszłości wpisujemy marzenia, a jakaś niewidzialna ręka
nam je przekreśla. Nie mamy wtedy żadnego wyboru. Jeżeli nie jesteśmy szczęśliwi dziś,
jak potrafimy być nimi jutro? Pozdrawiam.