Wykorzystujemy pliki cookies i podobne technologie w celu usprawnienia korzystania z serwisu Chomikuj.pl oraz wyświetlenia reklam dopasowanych do Twoich potrzeb.

Jeśli nie zmienisz ustawień dotyczących cookies w Twojej przeglądarce, wyrażasz zgodę na ich umieszczanie na Twoim komputerze przez administratora serwisu Chomikuj.pl – Kelo Corporation.

W każdej chwili możesz zmienić swoje ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce internetowej. Dowiedz się więcej w naszej Polityce Prywatności - http://chomikuj.pl/PolitykaPrywatnosci.aspx.

Jednocześnie informujemy że zmiana ustawień przeglądarki może spowodować ograniczenie korzystania ze strony Chomikuj.pl.

W przypadku braku twojej zgody na akceptację cookies niestety prosimy o opuszczenie serwisu chomikuj.pl.

Wykorzystanie plików cookies przez Zaufanych Partnerów (dostosowanie reklam do Twoich potrzeb, analiza skuteczności działań marketingowych).

Wyrażam sprzeciw na cookies Zaufanych Partnerów
NIE TAK

Wyrażenie sprzeciwu spowoduje, że wyświetlana Ci reklama nie będzie dopasowana do Twoich preferencji, a będzie to reklama wyświetlona przypadkowo.

Istnieje możliwość zmiany ustawień przeglądarki internetowej w sposób uniemożliwiający przechowywanie plików cookies na urządzeniu końcowym. Można również usunąć pliki cookies, dokonując odpowiednich zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Pełną informację na ten temat znajdziesz pod adresem http://chomikuj.pl/PolitykaPrywatnosci.aspx.

Nie masz jeszcze własnego chomika? Załóż konto

Leon Kozłowski - Półksiężyc i gwiazda czerwona. Wybór pism (1930r.).djvu

buttergirl / BIBLIOTEKA / ♦ 01 ANTYKWARIAT STARODRUKI WYDANIA do 1945r / ---24 BOLSZEWIZM / Leon Kozłowski - Półksiężyc i gwiazda czerwona. Wybór pism (1930r.).djvu
Download: Leon Kozłowski - Półksiężyc i gwiazda czerwona. Wybór pism (1930r.).djvu

4,24 MB

0.0 / 5 (0 głosów)
Leon Kozłowski urodził się 5 maja 1879 r. w Charkowie, tam uczęszczał do gimnazjum. Podjął studia prawnicze na charkowskim uniwersytecie, ale przed ich ukończeniem został aresztowany za działalność socjalistyczną i wywieziony do Petersburga, gdzie spędził czternaście miesięcy w więzieniu. Po zwolnieniu, objęty nadzorem policyjnym i zakazem pobytu w miastach akademickich, nie mógł ukończyć studiów w Rosji. Dopiero w 1904 r. wyjechał do Paryża i podjął studia polityczno-społeczne. W tym czasie nakładem „Związku wolnomyślicieli polskich” ukazała się jego debiutancka broszura "Po co człowiek żyje". Po powrocie do Rosji zdał prawniczy egzamin państwowy. Od 1910 r. współpracował z gazetą „Russkija Wiedomosti”. Pisał teksty – publikowane także w innych pismach – poświęcone m.in. polskiej literaturze. W 1914 r. wszedł do redakcji założonego w Moskwie tygodnika a następnie dziennika „Echo Polskie”. Lata wojny spędził w Rosji, aktywnie działając na rzecz sprawy polskiej. W 1918 r. został powołany do Przedstawicielstwa Polskiej Rady Regencyjnej, której działalność rychło uniemożliwili bolszewicy. W lipcu 1919 r. Kozłowski został przez nich uwięziony. Przetrzymywano go pół roku. Po uwolnieniu, w styczniu 1920 r. przybył do Warszawy. Podjął pracę jako redaktor „Tygodnia Polskiego”, a następnie w „Kurierze Porannym”. Jego poglądy nie miały wówczas już wiele wspólnego z młodzieńczą fascynacją socjalistycznym radykalizmem. Zwrócił się ku religii, zaś jako publicysta dawał odpór ideologii bolszewickiej, poświęcając opisowi rzeczywistości sowieckiej szereg artykułów. Zmarł 3 września 1927 r. Do grona osób ceniących talent dziennikarski i osobowość Kozłowskiego należał m.in. Marian Zdziechowski, który dał temu wyraz we wstępie do wyboru jego pism "Półksiężyc i gwiazda".

Komentarze:

Nie ma jeszcze żadnego komentarza. Dodaj go jako pierwszy!

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować

Inne pliki do pobrania z tego chomika
"Niema chyba jednej wioski, miasta czy osady. gdzieby nie było słychać o „bolszewikach“ i „bolszewizmie“. Nieraz w gazetach o tem piszą, nieraz Madejowa chłopca niesfornego „bolszewikiem“ w gniewie nazywa, często nie je­den z robotników przez kolegów „bolszewikiem“ jest przezy­wany, albo też sam siebie tak nazywa, a jakże często Moszko, albo Jankiel szeptem coś Kubie i Maćkowi o „bolszewikach“ prawią. Na każdych ustach słowo „bolszewik“ się znajduje, ale tak naprawdę to mało kto wie, co „bolszewizm“ znaczy. "
Leon Kozłowski urodził się 5 maja 1879 r. w Charkowie, tam uczęszczał do gimnazjum. Podjął studia prawnicze na charkowskim uniwersytecie, ale przed ich ukończeniem został aresztowany za działalność socjalistyczną i wywieziony do Petersburga, gdzie spędził czternaście miesięcy w więzieniu. Po zwolnieniu, objęty nadzorem policyjnym i zakazem pobytu w miastach akademickich, nie mógł ukończyć studiów w Rosji. Dopiero w 1904 r. wyjechał do Paryża i podjął studia polityczno-społeczne. W tym czasie nakładem „Związku wolnomyślicieli polskich” ukazała się jego debiutancka broszura "Po co człowiek żyje". Po powrocie do Rosji zdał prawniczy egzamin państwowy. Od 1910 r. współpracował z gazetą „Russkija Wiedomosti”. Pisał teksty – publikowane także w innych pismach – poświęcone m.in. polskiej literaturze. W 1914 r. wszedł do redakcji założonego w Moskwie tygodnika a następnie dziennika „Echo Polskie”. Lata wojny spędził w Rosji, aktywnie działając na rzecz sprawy polskiej. W 1918 r. został powołany do Przedstawicielstwa Polskiej Rady Regencyjnej, której działalność rychło uniemożliwili bolszewicy. W lipcu 1919 r. Kozłowski został przez nich uwięziony. Przetrzymywano go pół roku. Po uwolnieniu, w styczniu 1920 r. przybył do Warszawy. Podjął pracę jako redaktor „Tygodnia Polskiego”, a następnie w „Kurierze Porannym”. Jego poglądy nie miały wówczas już wiele wspólnego z młodzieńczą fascynacją socjalistycznym radykalizmem. Zwrócił się ku religii, zaś jako publicysta dawał odpór ideologii bolszewickiej, poświęcając opisowi rzeczywistości sowieckiej szereg artykułów. Zmarł 3 września 1927 r. Do grona osób ceniących talent dziennikarski i osobowość Kozłowskiego należał m.in. Marian Zdziechowski, który dał temu wyraz we wstępie do wyboru jego pism "Półksiężyc i gwiazda".
Książka ta stara się z powodzeniem odpowiedzieć na apel Jan Pawła II, który powiedział: "Nie zgubcie pamięci, bo człowiek bez pamięci jest osobą pozbawioną przyszłości." Autor z właściwym sobie zaangażowaniem walczy z tymi spośród rozlicznych współczesnych historyków i publicystów, którzy szczególnie upodobali sobie budowanie czarnej legendy naszych dziejów. Rozprawia się ze stereotypami dotyczącymi historii Polski, krytykanctwem historycznym w wykonaniu niedouczonych publicystów, licencjonowanych historyków i zwykłych malkontentów, którzy płoną wprost nienawiścią do wszystkiego, co polskie, co w historii Polski chwalebne i wielkie, a co koniecznie powinniśmy przekazać następnym pokoleniom. Ta książka budzi i alarmuje tych wszystkich, którzy wciąż jeszcze nie dostrzegają rozmiarów kampanii prasowej i publicystycznej, mającej na celu wytworzenie w młodym pokoleniu Polaków poczucia drugorzędności, zakompleksienia i niewolniczej podległości
...Na około 4000 ocenia się liczbę zamordowanych kapłanów z Niemiec, Austrii i ziem okupowanych przez Niemcy. Tylko w jednym obozie koncentracyjnym w Dachau do 1945 roku zginęło ponad 1000 kapłanów. Według książki Otto Ogiermana Do ostatniego tchu: "(...) Po ostatecznym zwycięstwie miano postawić pod sąd katolickich biskupów niemieckich za zdradę stanu. Tajna konferencja specjalistów do spraw kościelnych dnia 22 i 23 września 1941 używa wyrażenia "końcowy obrachunek z Kościołem" (...). Gestapo za ostateczny cel w walce z Kościołem uważa rozbicie wyznaniowych Kościołów przy pomocy materiałów wcześniej zebranych, aby na ich podstawie oskarżyć Kościół o zdradę stanu...
Książka ta opisuje przemilczaną historię Żydów i Polaków na kresach wschodnich w latach 1939-1941. Autor uważa, że zbyt mało się mówi o tym, jak traktowano Polaków na Wschodzie, a także sugeruje, że zaginęło wiele dokumentów opisujących te zbrodnie. Na podstawie wspomnień świadków opisuje wydarzenia sprzed 50 lat.
Typowym przykładem świadomego oczerniania Polaków przez Grossa jest umieszczenie przez niego na obwolucie książki twierdzenia, jakoby "pogrom" w Kielcach był "najkrwawszym pogromem europejskim w czasach pokojowych w dwudziestym wieku". To ordynarne fałszerstwo zostaje powtórzone również na stronie 156 książki Grossa. Jak wiadomo, w 1946 r. w Kielcach zginęło 37 Żydów i 3 Polaków. Tymczasem w czterodniowym pogromie w Odessie w 1905 r. zamordowano ponad 400 Żydów, a więc ponad 10-krotnie więcej (por. P. Johnson, Historia Żydów, Kraków 1993, s. 389; Najnowsze dzieje Żydów w Polsce, Warszawa 1993, s. 43). W pogromie w Kiszyniowie w 1903 r. zamordowano blisko 45 Żydów, poraniono 600, ograbiono 1500 domów (według polskiej edycji Encyklopedii Britannica, t. 32, s. 390). W czasie zorganizowanego przez nazistów w 1938 r. pogromu, tzw. nocy kryształowej, zginęło 91 Żydów (Britannica, edycja polska, t. 29, s. 121). Powielając kłamliwe tezy komunistycznej propagandy o rzekomych wielkich tłumach antysemickich w Kielcach, Gross pisze na s. 94, że w "pogromie" uczestniczyła jakoby jedna czwarta ludności Kielc [wówczas prawie 50-tysięcznego miasta - J.R.N.]. W rzeczywistości "grupa osób znajdujących się na ul. Planty i wokół budynku Komitetu Żydowskiego w apogeum swojej liczebności - po dojściu na miejsce robotników - liczyła nie więcej jak 500 osób" (wg raportu prokuratora K. Falkiewicza o umorzeniu śledztwa - por.: Wokół pogromu kieleckiego, Warszawa 2006, s. 480). Dodajmy, że podobne oceny liczebności tłumu były już znacznie wcześniej definitywnie określone w latach 90. (np. w czasie śledztwa prowadzonego przez sędziego A. Jankowskiego). Tym bardziej szokuje upór Grossa, wielokrotnie zawyżającego faktyczną liczbę uczestników tłumu w imię swojej przyjętej z góry tezy.
więcej plików z tego folderu...
Zgłoś jeśli naruszono regulamin
W ramach Chomikuj.pl stosujemy pliki cookies by umożliwić Ci wygodne korzystanie z serwisu. Jeśli nie zmienisz ustawień dotyczących cookies w Twojej przeglądarce, będą one umieszczane na Twoim komputerze. W każdej chwili możesz zmienić swoje ustawienia. Dowiedz się więcej w naszej Polityce Prywatności