-

1092 -

4000 -

4736 -

1115
12213 plików
2053,21 GB
Foldery
Ostatnio pobierane pliki
-
Bajka dzieciństwa
Jaka jest Wasza ulubiona bajka z dzieciństwa, którą sobie zawsze... -
Jak żyć EKO?
Hej. ostatnio oglądałam program SOS dla świta, który strasznie mnie poruszył... -
Ulubiona ksiązka z dzieciństwa
Nie znalazłam takiego tematu, więc postanowiłam go założyć. Jaka była wasza...
Zdobądź nagrody pieniężne i rzeczowe lub dodatkowy transfer Chomikuj.pl
Zgłoś się do badań użytkowników!
Chomikuj.pl
Hymn Polski Podziemnej
1. W ciemnościach szatańskich, co ziemię okryły
Idziemy wciąż naprzód, wytrwale.
Nad nami pożary tło nieba skrwawiły
I dymów rozsnuły się fale.
Lecz chociaż wśród zgliszczów zakrzepłą czuć krew,
Już słychać w podziemiach potężny nasz śpiew:
Śmierć zbójom, tyranom!
Niech wie o tym wróg!
Już hejnał zagrano,
Rozsądzi nas Bóg!
Śmierć wrogom, tyranom!
Do broni! kto żyw!
Krwią pola zasiano
Już bliski dzień żniw!
2. Choć drogę nam znaczą szubienic tysiące
Choć dymi niewinnej krwi morze,
My wiemy, że pękną okowy dławiące
I czarcią zerwiemy obrożę.
Przez murów więziennych stęchliznę i pleśń
Niezłomna, mocarna dobywa się pieśń:
Śmierć zbójom, tyranom... itd.
3. W ciemnościach głębokich coś dudni zuchwale,
Zadźwięczą znienacka pancerze.
To kują oręże podziemni kowale,
Tajemni się zbroją żołnierze.
Drżyj wrogu! krwią naszą pisany twój los!
Już huczy nad światem mocarny nasz głos:
Śmierć zbójom, tyranom... itd.


1. W ciemnościach szatańskich, co ziemię okryły
Idziemy wciąż naprzód, wytrwale.
Nad nami pożary tło nieba skrwawiły
I dymów rozsnuły się fale.
Lecz chociaż wśród zgliszczów zakrzepłą czuć krew,
Już słychać w podziemiach potężny nasz śpiew:
Śmierć zbójom, tyranom!
Niech wie o tym wróg!
Już hejnał zagrano,
Rozsądzi nas Bóg!
Śmierć wrogom, tyranom!
Do broni! kto żyw!
Krwią pola zasiano
Już bliski dzień żniw!
2. Choć drogę nam znaczą szubienic tysiące
Choć dymi niewinnej krwi morze,
My wiemy, że pękną okowy dławiące
I czarcią zerwiemy obrożę.
Przez murów więziennych stęchliznę i pleśń
Niezłomna, mocarna dobywa się pieśń:
Śmierć zbójom, tyranom... itd.
3. W ciemnościach głębokich coś dudni zuchwale,
Zadźwięczą znienacka pancerze.
To kują oręże podziemni kowale,
Tajemni się zbroją żołnierze.
Drżyj wrogu! krwią naszą pisany twój los!
Już huczy nad światem mocarny nasz głos:
Śmierć zbójom, tyranom... itd.
| 0 STREFA MILITARNA 1 | 0-STREFA MILITARNA 2 | DOKUMENT |
| FILM | FILM WOJENNY | GRA O TRON sezon 2 |
| GRY WOJENNE | KAROL ŚWIERCZEWSKI | KOMIKS WOJENNY |
| MODELE KARTONOWE | MOJE MIASTO-Rogoźno | MUZA |
| Playlisty | SABATON | Spartacus. Vengeance |
| ŚWIĘTA NA FRONCIE | Symulator Farmy 2009 PL | WSPOMNIENIE |
| Z archiwum IPN - TVP3 Lublin | ZACHOMIKOWANE | ŻOŁNIERZE |
- sortuj według:
- 4,3 MB
- 17 maj 12 20:10
Ojciec Polak, matka Polka
Polskie miasto, Polska łąka
Piękna nasza Polska cała,
By ta Polska ocalała
Ale jeszcze my żyjemy
Wszystkim w kolo pokarzemy,
Jak wojować, jak wygrywać
Sprawiedliwie i gorliwie
Urodziłem się w Polsce } 4x
Noszę dumnie polskie barwy,
Jak rycerze, jak żołnierze
Jak potrzeba jestem hardy
Tylko, tylko w Polskę wierzę
Urodziłem się w Polsce } 8x
Polskie miasto, Polska łąka
Piękna nasza Polska cała,
By ta Polska ocalała
Ale jeszcze my żyjemy
Wszystkim w kolo pokarzemy,
Jak wojować, jak wygrywać
Sprawiedliwie i gorliwie
Urodziłem się w Polsce } 4x
Noszę dumnie polskie barwy,
Jak rycerze, jak żołnierze
Jak potrzeba jestem hardy
Tylko, tylko w Polskę wierzę
Urodziłem się w Polsce } 8x
dodany przez: WOJENNY
- 7,5 MB
- 7 maj 12 19:37
Różańce ofiar, mgły nad rojstami,
A tętent kopyt rytm wybija.
To pułki armii rozstrzelanej,
To przeszłość, która nie przemija.
Przez mgły pamięci, życia zamęt
Wędruje szwadron za szwadronem.
Błyszczą honorem klingi szabel,
Stygnie koralem krew na skroniach.
W ubeckich piwnicach przestrzelone czaszki,
To śpiący rycerze majora Łupaszki.
Wieczna chwała zmarłym, hańba ich mordercom,
Tętno Polski bije w przestrzelonych sercach.
W dusznych oparach współczesności
Kręcą się mroczne interesy.
Na euro się przelicza kości
A pamięć leczy się ze stresu.
Nad polskim Wilnem zaszło słońce,
Snuje się wieczór niespokojny,
A Ostrobramska Matka wita
Swe dzieci wracające z wojny.
Od wrót Ostrej Bramy do katowni Gdańska -
Tak się zakończyła przygoda ułańska.
Zagrała pobudka, rżą w przestworzach konie,
Odpoczną żołnierze na niebiańskich błoniach.
A tętent kopyt rytm wybija.
To pułki armii rozstrzelanej,
To przeszłość, która nie przemija.
Przez mgły pamięci, życia zamęt
Wędruje szwadron za szwadronem.
Błyszczą honorem klingi szabel,
Stygnie koralem krew na skroniach.
W ubeckich piwnicach przestrzelone czaszki,
To śpiący rycerze majora Łupaszki.
Wieczna chwała zmarłym, hańba ich mordercom,
Tętno Polski bije w przestrzelonych sercach.
W dusznych oparach współczesności
Kręcą się mroczne interesy.
Na euro się przelicza kości
A pamięć leczy się ze stresu.
Nad polskim Wilnem zaszło słońce,
Snuje się wieczór niespokojny,
A Ostrobramska Matka wita
Swe dzieci wracające z wojny.
Od wrót Ostrej Bramy do katowni Gdańska -
Tak się zakończyła przygoda ułańska.
Zagrała pobudka, rżą w przestworzach konie,
Odpoczną żołnierze na niebiańskich błoniach.
dodany przez: WOJENNY
- 4,0 MB
- 27 lis 11 5:45
17 IX
-----------------------
Moja bezbronna ojczyzna przyjmie cię najeźdźco
a droga którą Jaś Małgosia dreptali do szkoły
nie rozstąpi się w przepaść
Rzeki nazbyt leniwe nieskore do potopów
rycerze śpiący w górach będą spali dalej
więc łatwo wejdziesz nieproszony gościu
Ale synowie ziemi nocą się zgromadzą
śmieszni karbonariusze spiskowcy wolności
będą czyścili swoje muzealne bronie
przysięgali na ptaka i na dwa kolory
A potem tak jak zawsze - łuny i wybuchy
malowani chłopcy bezsenni dowódcy
plecaki pełne klęski rude pola chwały
krzepiąca wiedza że jesteśmy - sami
Moja bezbronna ojczyzna przyjmie cię najeźdźco
i da ci sążeń ziemi pod wierzbą - i spokój
by ci co po nas przyjdą uczyli się znowu
najtrudniejszego kunsztu - odpuszczania win
-----------------------
Moja bezbronna ojczyzna przyjmie cię najeźdźco
a droga którą Jaś Małgosia dreptali do szkoły
nie rozstąpi się w przepaść
Rzeki nazbyt leniwe nieskore do potopów
rycerze śpiący w górach będą spali dalej
więc łatwo wejdziesz nieproszony gościu
Ale synowie ziemi nocą się zgromadzą
śmieszni karbonariusze spiskowcy wolności
będą czyścili swoje muzealne bronie
przysięgali na ptaka i na dwa kolory
A potem tak jak zawsze - łuny i wybuchy
malowani chłopcy bezsenni dowódcy
plecaki pełne klęski rude pola chwały
krzepiąca wiedza że jesteśmy - sami
Moja bezbronna ojczyzna przyjmie cię najeźdźco
i da ci sążeń ziemi pod wierzbą - i spokój
by ci co po nas przyjdą uczyli się znowu
najtrudniejszego kunsztu - odpuszczania win
dodany przez: WOJENNY
- 1,7 MB
- 23 lis 11 20:05
Dziś do ciebie przyjść nie mogę,
Idę zaraz w nocy mrok.
Nie wyglądaj za mną oknem,
W mgle utonie próżno wzrok.
Po cóż ci, kochanie, wiedzieć,
Że do lasu idę spać?
Dłużej tu nie mogę siedzieć,
Na mnie czeka leśna brać
Dłużej tu nie mogę siedzieć,
Na mnie czeka leśna brać
Księżyc zaszedł już za lasem,
We wsi gdzieś szczekają psy.
I nie pomyśl sobie czasem,
Że do innej tęskno mi.
Kiedy wrócę znów do ciebie,
Może w dzień, a może w noc,
Dobrze będzie nam jak w niebie,
Pocałunków dasz mi moc.
Dobrze będzie nam jak w niebie,
Pocałunków dasz mi moc.
Gdy nie wrócę, niechaj wiosną
Rolę moją sieje brat.
Kości moje mchem porosną
I użyźnią ziemi szmat.
W pole wyjdź któregoś ranka,
Na snop żyta ręce złóż,
I ucałuj jak kochanka,
Ja żyć będę w kłosach zbóż.
I ucałuj jak kochanka,
Ja żyć będę w kłosach zbóż.
Idę zaraz w nocy mrok.
Nie wyglądaj za mną oknem,
W mgle utonie próżno wzrok.
Po cóż ci, kochanie, wiedzieć,
Że do lasu idę spać?
Dłużej tu nie mogę siedzieć,
Na mnie czeka leśna brać
Dłużej tu nie mogę siedzieć,
Na mnie czeka leśna brać
Księżyc zaszedł już za lasem,
We wsi gdzieś szczekają psy.
I nie pomyśl sobie czasem,
Że do innej tęskno mi.
Kiedy wrócę znów do ciebie,
Może w dzień, a może w noc,
Dobrze będzie nam jak w niebie,
Pocałunków dasz mi moc.
Dobrze będzie nam jak w niebie,
Pocałunków dasz mi moc.
Gdy nie wrócę, niechaj wiosną
Rolę moją sieje brat.
Kości moje mchem porosną
I użyźnią ziemi szmat.
W pole wyjdź któregoś ranka,
Na snop żyta ręce złóż,
I ucałuj jak kochanka,
Ja żyć będę w kłosach zbóż.
I ucałuj jak kochanka,
Ja żyć będę w kłosach zbóż.
dodany przez: WOJENNY
- 4,4 MB
- 13 lis 11 7:15
Przyłożony do pnia topór jak do gardła brzytwa
Poszły wici po zaściankach, będzie wielka bitwa
Jeden w rękę szable chwyta, drugi bierze topór
Poszły wici po zaściankach stawić zbrojny opór
Wicher powiał wieści rozniósł i dlatego bitwa
Gdy Korona w ogniu staje - podnosi się Litwa
Kiedy Litwa żarem płonie, ostrogami dzwoni
Orzeł skrzydła rozpościera nad znakiem Pogoni
Już w ordynku nad Wiliją stają polskie wojska
A na drugim brzegu rzeki zebrał armie Moskal
Pewnie zaraz zagrzmią działa i zabłysną szable
Jazda polska i litewska zmiecie plemię diable
Poszło wojsko kruszyć mury, burzyć kazamaty
Przeszli rzekę szarpią ciało moskiewskiego kata
Śmierć nad nimi się uwija nie marnuje czasu
Musi zdążyć zanim słońce skryje się za lasem
Zanim słońce zajdzie krwawo nad Polską i Litwą
Poświęcimy naszą młodość – lub wygramy bitwę
A po bitwie wieczność czeka lub rodzinny dom
I pójdziemy bić się znowu gdy uderzy grom
Poszły wici po zaściankach, będzie wielka bitwa
Jeden w rękę szable chwyta, drugi bierze topór
Poszły wici po zaściankach stawić zbrojny opór
Wicher powiał wieści rozniósł i dlatego bitwa
Gdy Korona w ogniu staje - podnosi się Litwa
Kiedy Litwa żarem płonie, ostrogami dzwoni
Orzeł skrzydła rozpościera nad znakiem Pogoni
Już w ordynku nad Wiliją stają polskie wojska
A na drugim brzegu rzeki zebrał armie Moskal
Pewnie zaraz zagrzmią działa i zabłysną szable
Jazda polska i litewska zmiecie plemię diable
Poszło wojsko kruszyć mury, burzyć kazamaty
Przeszli rzekę szarpią ciało moskiewskiego kata
Śmierć nad nimi się uwija nie marnuje czasu
Musi zdążyć zanim słońce skryje się za lasem
Zanim słońce zajdzie krwawo nad Polską i Litwą
Poświęcimy naszą młodość – lub wygramy bitwę
A po bitwie wieczność czeka lub rodzinny dom
I pójdziemy bić się znowu gdy uderzy grom
dodany przez: WOJENNY
- 5,1 MB
- 13 lis 11 6:47
Stoimy od wieków wśród mchów i grzęzawisk
Bo do nas należą te ziemie
Wznosimy do niema zdrewniałe ramiona
Otchłani sięgamy korzeniem
Stoimy jak wojsko do boju gotowe
Jak szlachta zebrana na wiec
Lecz w gardłach zdrewniałych
Stężały nam słowa
I nogi za słabe by biec
Lecz w gardłach zdrewniałych
Stężały nam słowa
I nogi za słabe by biec
Lecz w gardłach zdrewniałych
Stężały nam słowa
I nogi za słabe by biec
Lecz w gardłach zdrewniałych
Stężały nam słowa
I nogi za słabe by biec
I tylko nam czasem wiatr wieści przyniesie
Że gdzieś się buntują, gdzieś walczą
I tylko się czasem dowiemy przypadkiem
Że bębny bojowe już warczą
A ona ukryła swą twarz pod kapturem
Bez serca, bez ducha, bez krwi
I dłonią kościstą kierunek wskazuje
Gdzie wojska powstanie dziś szły
Gdzie spojrzy, tam rosną żołnierskie mogiły
Gdzie przejdzie, tam matki zapłaczą
I zniknie jak przyszła
Gdy skończy się bitwa
Gdy kruki i wrony zakraczą
I zniknie jak przyszła
Gdy skończy się bitwa
Gdy kruki i wrony zakraczą
Bo do nas należą te ziemie
Wznosimy do niema zdrewniałe ramiona
Otchłani sięgamy korzeniem
Stoimy jak wojsko do boju gotowe
Jak szlachta zebrana na wiec
Lecz w gardłach zdrewniałych
Stężały nam słowa
I nogi za słabe by biec
Lecz w gardłach zdrewniałych
Stężały nam słowa
I nogi za słabe by biec
Lecz w gardłach zdrewniałych
Stężały nam słowa
I nogi za słabe by biec
Lecz w gardłach zdrewniałych
Stężały nam słowa
I nogi za słabe by biec
I tylko nam czasem wiatr wieści przyniesie
Że gdzieś się buntują, gdzieś walczą
I tylko się czasem dowiemy przypadkiem
Że bębny bojowe już warczą
A ona ukryła swą twarz pod kapturem
Bez serca, bez ducha, bez krwi
I dłonią kościstą kierunek wskazuje
Gdzie wojska powstanie dziś szły
Gdzie spojrzy, tam rosną żołnierskie mogiły
Gdzie przejdzie, tam matki zapłaczą
I zniknie jak przyszła
Gdy skończy się bitwa
Gdy kruki i wrony zakraczą
I zniknie jak przyszła
Gdy skończy się bitwa
Gdy kruki i wrony zakraczą
dodany przez: WOJENNY
- 2,1 MB
- 1 lis 11 6:33
Bogurodzica – najstarsza utrwalona polska pieśń religijna i najstarszy zachowany polski tekst poetycki.
Utwór powstał w średniowieczu, najprawdopodobniej na przełomie XIII i XIV wieku[1]. Pierwszy zapis tekstu jest późny, bo z początku XV wieku, wcześniejsze zapisy mogły zaginąć, ale też tekst mógł krążyć w obiegu ustnym.
Utwór powstał w średniowieczu, najprawdopodobniej na przełomie XIII i XIV wieku[1]. Pierwszy zapis tekstu jest późny, bo z początku XV wieku, wcześniejsze zapisy mogły zaginąć, ale też tekst mógł krążyć w obiegu ustnym.
dodany przez: WOJENNY
- 3,7 MB
- 1 lis 11 6:20
Pieśń została napisana w języku francuskim przez narodowego poetę Francji Casimira François Delavigne'a pod wpływem wydarzeń powstania listopadowego. Zawiera pewne nawiązania stylistyczne do Marsylianki np. Do broni, bracia dziś! (w Warszawiance: Polonais, à la baïonnette), Bo nadszedł chwały naszej dzień! (w Warszawiance: Oto dziś dzień krwi i chwały). Autorem najbardziej znanego polskiego przekładu był poeta i historyk Karol Sienkiewicz, brat dziadka Henryka Sienkiewicza. Muzykę skomponował Karol Kurpiński. Tekst został opublikowany w marcu 1831 roku w warszawskim czasopiśmie Polak Sumienny. Prapremiera pieśni miała miejsce 5 kwietnia 1831 roku w Teatrze Narodowym w wolnej od Rosjan Warszawie, orkiestrą dyrygował sam kompozytor. Pieśń od początku cieszyła się wielką popularnością. Upamiętnił ją Stanisław Wyspiański w dramacie Warszawianka. Po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku była jedną z kandydatek do miana hymnu państwowego. W okresie międzywojennym takty Warszawianki stały się sygnałem programu drugiego Polskiego Radia. W 60. rocznicę wybuchu Powstania warszawskiego utwór został zarejestrowany przez zespół Dzieci z Brodą na płycie Czuwaj Wiaro!. Obecnie towarzyszy uroczystościom wojskowym, gdzie podczas defilad odgrywana jest przez Orkiestry Reprezentacyjne Wojska Polskiego.
dodany przez: WOJENNY
- 3,0 MB
- 1 lis 11 6:20
Rota – napisany w 1908 r. w Cieszynie wiersz Marii Konopnickiej, a także pieśń hymniczna. Pierwszy raz Rota została opublikowana w 1908 w Przodownicy. Powstała pod wpływem oburzenia prześladowaniami polskości w zaborze pruskim pruskim
dodany przez: WOJENNY
-

0 -

0 -

0 -

45
45 plików
215,67 MB
Chomikowe rozmowy
Zaprzyjaźnione i polecane chomiki (17)






5,0 1 głos

Pokaż wszystkie
Pokaż ostatnie



















