dodatkowe uprawnienia
-

4017 -

5071 -

1443 -

3498
14569 plików
1979,82 GB
Foldery
Ostatnio pobierane pliki
-
Polacy nie znają się na dobrym kinie
Rzecz to niesłychana! Krytyk krytykanco krytykuje. Spotyka się z niesłychaną... -
Jak pracować, żeby się nie przepracować
Dzisiaj jest szaro, pochmurno i chce mi się spać i chyba mogę sobie na to... -
Battlefiled Bad Company 2
Cześć mam pytanie czy jak bedzie mi chodził na multi ? Dodam że Bf3 chodzi mi...
Zdobądź nagrody pieniężne i rzeczowe lub dodatkowy transfer Chomikuj.pl
Zgłoś się do badań użytkowników!
Chomikuj.pl
Znamię bestii - obowiązkowe?
Wyjątkowo - temat nie związany z Novus Ordo, ale bardzo istotny.
Jak poinformowała Informacyjna Agencja Radiowa, w Japonii obowiązkowemu wszywaniu czipa RFID poddaje się już nie tylko psy czy koty, ale i - bez zgody rodziców - nowonarodzone dzieci w niektórych (na razie) szpitalach. Ma to rzekomo zapobiegać pomyleniu tożsamości dzieci (ponoć w USA dochodzi rocznie do 20.000 przypadków zamiany dzieci w szpitalu), aplikowaniu im niewłaściwych leków, a także porwaniom. Mikrochip to cienka silikonowa rurka, mająca ok. 2 cm długości. Zawiera nieco elektroniki i antenkę ferrytową. Są na nim zapisane podstawowe dane noworodka - nazwisko, imiona rodziców, data urodzenia. Te mini układy scalone mogą też zawierać informacje dotyczące na przykład tego, kiedy dziecko było ostatnio karmione i przewijane, a także jakie podawano mu lekarstwa.
........................
W szpitalach, które wdrożyły system, zainstalowane są czujniki. Dzięki temu przy próbie porwania dziecka, wyniesienia go poza budynek, uruchamiany jest alarm, a drzwi do obiektu są automatycznie blokowane. Aby uniemożliwić usunięcie mikrochipu, władze szpitala trzymają w tajemnicy, gdzie jest umieszczany. Nie są o tym informowani nawet rodzice dziecka. Obecnie, system ten jest stosowany w kilkunastu japońskich szpitalach. Wdrożenie go w jednym ze szpitali w Jokohamie kosztowało 10 milionów jenów, czyli ponad 275 tysięcy złotych.
Jak widać, naszym postępowcom nie wystarczą już sprawdzone mechanizmy stosowane np. w USA polegające na noszeniu przez dzieci na ręce czy nodze podczas pobytu w szpitalu miniaturowych, plombowanych, nierozbieralnych opasek z uaktywnianym alarmem w przypadku utraty kontaktu ze skórą, przecięcia opaski, jej zniszczenia albo wyjścia poza dozwolony obszar. Koniecznie trzeba je wszczepiać, aby tkwiły w mięśniach jak wągry pasożyta - do śmierci.
Do tej pory "znamiona bestii" wszczepiano dobrowolnie dorosłym ochotnikom. Japonia staje się prekursorką wszczepiania obowiązkowego wszystkim, jak leci! Czyżby na naszych oczach czyniono przygotowania do wprowadzenia w życie tego, co widział św. Jan i opisał w Apokalipsie słowami nikt nie może kupić ni sprzedać, kto nie ma znamienia - imienia Bestii lub liczby jej imienia?
Mikrochipy u noworodków wykluczają pomyłkę
W Japonii, noworodkom są wszczepiane mikrochipy. Ma to zapobiegać pomyleniu tożsamości dzieci, aplikowaniu im niewłaściwych leków, a także porwaniom.
Mikrochip jest cienki jak włos i ma dwa centymetry długości. Są na nim zapisane podstawowe dane noworodka - nazwisko, imiona rodziców, data urodzenia. Te mini układy scalone mogą też zawierać informacje dotyczące na przykład tego, kiedy dziecko było ostatnio karmione i przewijane, a także jakie podawano mu lekarstwa.
.........................
W szpitalach, które wdrożyły system, zainstalowane są czujniki. Dzięki temu przy próbie porwania dziecka, wyniesienia go poza budynek, uruchamiany jest alarm, a drzwi do obiektu są automatycznie blokowane. Aby uniemożliwić usunięcie mikrochipu, władze szpitala trzymają w tajemnicy, gdzie jest umieszczany. Nie są o tym informowani nawet rodzice dziecka.
Obecnie, system ten jest stosowany w kilkunastu japońskich szpitalach. Wdrożenie go w jednym ze szpitali w Jokohamie kosztowało 10 milionów jenów, czyli ponad 275 tysięcy złotych.
Wyjątkowo - temat nie związany z Novus Ordo, ale bardzo istotny.
Jak poinformowała Informacyjna Agencja Radiowa, w Japonii obowiązkowemu wszywaniu czipa RFID poddaje się już nie tylko psy czy koty, ale i - bez zgody rodziców - nowonarodzone dzieci w niektórych (na razie) szpitalach. Ma to rzekomo zapobiegać pomyleniu tożsamości dzieci (ponoć w USA dochodzi rocznie do 20.000 przypadków zamiany dzieci w szpitalu), aplikowaniu im niewłaściwych leków, a także porwaniom. Mikrochip to cienka silikonowa rurka, mająca ok. 2 cm długości. Zawiera nieco elektroniki i antenkę ferrytową. Są na nim zapisane podstawowe dane noworodka - nazwisko, imiona rodziców, data urodzenia. Te mini układy scalone mogą też zawierać informacje dotyczące na przykład tego, kiedy dziecko było ostatnio karmione i przewijane, a także jakie podawano mu lekarstwa.
........................
W szpitalach, które wdrożyły system, zainstalowane są czujniki. Dzięki temu przy próbie porwania dziecka, wyniesienia go poza budynek, uruchamiany jest alarm, a drzwi do obiektu są automatycznie blokowane. Aby uniemożliwić usunięcie mikrochipu, władze szpitala trzymają w tajemnicy, gdzie jest umieszczany. Nie są o tym informowani nawet rodzice dziecka. Obecnie, system ten jest stosowany w kilkunastu japońskich szpitalach. Wdrożenie go w jednym ze szpitali w Jokohamie kosztowało 10 milionów jenów, czyli ponad 275 tysięcy złotych.
Jak widać, naszym postępowcom nie wystarczą już sprawdzone mechanizmy stosowane np. w USA polegające na noszeniu przez dzieci na ręce czy nodze podczas pobytu w szpitalu miniaturowych, plombowanych, nierozbieralnych opasek z uaktywnianym alarmem w przypadku utraty kontaktu ze skórą, przecięcia opaski, jej zniszczenia albo wyjścia poza dozwolony obszar. Koniecznie trzeba je wszczepiać, aby tkwiły w mięśniach jak wągry pasożyta - do śmierci.
Do tej pory "znamiona bestii" wszczepiano dobrowolnie dorosłym ochotnikom. Japonia staje się prekursorką wszczepiania obowiązkowego wszystkim, jak leci! Czyżby na naszych oczach czyniono przygotowania do wprowadzenia w życie tego, co widział św. Jan i opisał w Apokalipsie słowami nikt nie może kupić ni sprzedać, kto nie ma znamienia - imienia Bestii lub liczby jej imienia?
Mikrochipy u noworodków wykluczają pomyłkę
W Japonii, noworodkom są wszczepiane mikrochipy. Ma to zapobiegać pomyleniu tożsamości dzieci, aplikowaniu im niewłaściwych leków, a także porwaniom.
Mikrochip jest cienki jak włos i ma dwa centymetry długości. Są na nim zapisane podstawowe dane noworodka - nazwisko, imiona rodziców, data urodzenia. Te mini układy scalone mogą też zawierać informacje dotyczące na przykład tego, kiedy dziecko było ostatnio karmione i przewijane, a także jakie podawano mu lekarstwa.
.........................
W szpitalach, które wdrożyły system, zainstalowane są czujniki. Dzięki temu przy próbie porwania dziecka, wyniesienia go poza budynek, uruchamiany jest alarm, a drzwi do obiektu są automatycznie blokowane. Aby uniemożliwić usunięcie mikrochipu, władze szpitala trzymają w tajemnicy, gdzie jest umieszczany. Nie są o tym informowani nawet rodzice dziecka.
Obecnie, system ten jest stosowany w kilkunastu japońskich szpitalach. Wdrożenie go w jednym ze szpitali w Jokohamie kosztowało 10 milionów jenów, czyli ponad 275 tysięcy złotych.
- sortuj według:
- 31,8 MB
- 27 mar 10 22:15
Coś co w 1998 roku wydało mi się chorą insynuacją, nie możliwą do zrealizawania dziś jest reklamowane w TV i mówi się o tym w Wiadomościach. Ten CHEAP wszywa sie w rękę lub czoło, bo zasila go zmiana temperatury. Zastąpi on dowody osobiste i karty kredytowe. Ma on możliwość monitorawia położenia ludzi, co pozwoli pilnować staruszków i dzieci, ludzi chorych itp. W sumie fajna rzecz. A co ciekawe dzięki niemu "kto nie ma (tego) znamienia .... nie będzie mógł ani kupić ani sprzedać niczego". Ciekawa zbieżność, nieprawdaż?
To maleństwo jakie ktoś trzyma pensetą to microchip. Pracowano nad nim przez ponad 30 lat aż w roku 2002 został rzucony na wolny rynek. Na czym polega jego niezwykłość? Zastępuje on wszystkie dokumenty i karty kredytowe, a co najważniejsze wszczepia się go pod skórę!
Jeszcze 10 lat temu czytałm o tym w książkach Adwentystów Dnia Siódmego. Uważałem to za produkt umysłów chorych od manii prześladowczej. Niniejszym przepraszam Ich wszystkich. Jestem w szoku po dziś dzień - mieliście rację w najbardziej nieprawdopodobnej kwestii (potwierdziłem te informacje dobre pięć alt temu).
Dla osób które chcą uniknąc nadinterpretacji Biblii, chciałem powiedzieć tyle: oznakowanie ludzkości przez zaszczepienie wszystkim ludziom żyjącym w cywilizowanym świecie CHIP'ów jest w oczywisty sposób narzędziem OGÓLNOŚWIATOWEJ KONTROLI. Jak dotąd w historii takie zapędy prowadziły do DYKTATURY. Tym razem będzie to dyktatura ogólnoświatowa. I nie ważne w co wierzysz - przypomnij sobie co oznaczała taka kontrola choć mniej dokładna w latach komuny.
I co nadal sądzisz, że nei ma w tym żadnego zagrożenia?
To maleństwo jakie ktoś trzyma pensetą to microchip. Pracowano nad nim przez ponad 30 lat aż w roku 2002 został rzucony na wolny rynek. Na czym polega jego niezwykłość? Zastępuje on wszystkie dokumenty i karty kredytowe, a co najważniejsze wszczepia się go pod skórę!
Jeszcze 10 lat temu czytałm o tym w książkach Adwentystów Dnia Siódmego. Uważałem to za produkt umysłów chorych od manii prześladowczej. Niniejszym przepraszam Ich wszystkich. Jestem w szoku po dziś dzień - mieliście rację w najbardziej nieprawdopodobnej kwestii (potwierdziłem te informacje dobre pięć alt temu).
Dla osób które chcą uniknąc nadinterpretacji Biblii, chciałem powiedzieć tyle: oznakowanie ludzkości przez zaszczepienie wszystkim ludziom żyjącym w cywilizowanym świecie CHIP'ów jest w oczywisty sposób narzędziem OGÓLNOŚWIATOWEJ KONTROLI. Jak dotąd w historii takie zapędy prowadziły do DYKTATURY. Tym razem będzie to dyktatura ogólnoświatowa. I nie ważne w co wierzysz - przypomnij sobie co oznaczała taka kontrola choć mniej dokładna w latach komuny.
I co nadal sądzisz, że nei ma w tym żadnego zagrożenia?
z chomika Arch.Michael
- 1,2 MB
- 20 mar 09 14:49
-

1 -

1 -

1 -

1
4 plików
33,06 MB
Zaprzyjaźnione i polecane chomiki (88)
















