dodatkowe uprawnienia
-

15210 -

14462 -

27306 -

23359
83783 plików
3675,19 GB
Foldery
Ostatnio pobierane pliki
Zdobądź nagrody pieniężne i rzeczowe lub dodatkowy transfer Chomikuj.pl
Zgłoś się do badań użytkowników!
Chomikuj.pl
Lubelskie zgrupowanie AK-WIN cichociemnego "Zapory", podczas partyzanckiegu rajdu w Bieszczady latem 1946
| 01 - Czasopisma | 02 - eBooks | 03 - Audiobooks |
| 04 - Audycje radiowe | 05 - Teatr Telewizji | 06 - Film |
| 07 - Bajki | 08 - Muzyka | A miracle at Vistula river - Cud nad Wisłą w roku 1920 |
| Afghanistan | Było... nie minęło - TVP3 Lublin | Chechnya - Buvaysa Saytiev (Wrestling Freestyle) |
| Chechnya - Chechenian Weapon | Chechnya - Collections of Photos | Chechnya - Documentary film |
| Chechnya - French Documentary Film | Chechnya - French Documentary Film - Manon Loizeau | Chechnya - French Documentary Film - Mylene Sauloy |
| Chechnya - Guerrilla - Photo Gallery | Chechnya - Guerrilla poetry sung - Timur Mucuraev | Chechnya - Linki ed2k do sieci P2P eDonkey2000 której symbolem jest program eMule |
| Chechnya - Minutka | Chechnya - Movie | Chechnya - PDF with Photos |
| Chechnya - Polish Documentary Film | Chechnya - Radio France Inter - Audio | Chechnya - Russian Army - Photos |
| Chechnya - Russian songs & videoclips | Chechnya - Video | Chechnya & Caucasus - Books |
| Chechnya & Poland | Communism - Anti-communist Cinema | Communism - Audio + Video |
| Communism - Books | Economy | Geopolitics + Sociology |
| History | Holodomor (The Ukrainian famine 1932-1933) | Iraq |
| J. Angielski | Jan Pietrzak | Jarmark Cudów - TVP3 |
| Katyń | Kavkaz (Caucasus) | Keiser Report |
| Lądowanie na księżycu | Misja Gryf - TVP3 Szczecin | Native Americans - Chiricahua Apache |
| New World Order - 9-11 | New World Order - Filmy dokumentalne | New World Order - Skull and Bones |
| New World Order - Teoria manipulacji (trudno jest manipulować świadomym człowiekiem) | New World Order (NWO - Novus Ordo Seclorum) | Palestine |
| Palestine - Palestinian Weapon | Photography | Pod Prąd - Tv Puls (autorski program Jerzego Zalewskiego) |
| Poland - Anti-communist Guerrilla-AK, NSZ - Photos | Polish Winged Hussars - Husaria - Najgożniejsza jazda świata | Political Satire |
| Polskie Pociągi Pancerne + Armored Trains of the World (Trains blindés - Panzerzüge) | Poznań czerwiec 1956 | Rosja - zamachy z września 1999 |
| Rotmistrz Witold Pilecki - postać heroiczna | Sarmatians (Zapomniany lud starożytnych Sarmatów) Horsey ''Vikings'' of the Eurasian Steppe | SB a Lech Wałęsa |
| Tajna Historia Polski - Olga Braniecka - Radiowa Jedynka | Talvisota - Winter War in Finland (1939-1940) Cud Wojny Zimowej | UPA |
| Warsaw Uprising - Powstanie Warszawskie (1 August - 2 October 1944) | Warsaw Uprising (Powstanie Warszawskie) Film dokumentalny | Weapon |
| Wojciech Cejrowski | Z archiwum IPN - TVP3 Lublin | zachomikowane |
| Zbigniew Herbert - poeta niezłomny | ZZ - Various |
- sortuj według:
- 271,5 MB
- 31 maj 12 17:37
Prawdziwa historia Ivana Sanchina, oficera KGB, który był prywatnym kinooperatorem Stalina od roku 1939 aż do śmierci dyktatora. Wiara głównego bohatera w swojego "Mistrza" pozostaje niezachwiana, mimo wielu tragedii jakich doświadczył w wyniku swoich kontaktów ze światem władzy. Mimo tego niezłomnie wierzy ślepo w potęgę i słuszność poczynań Stalina.
reżyseria: Andriej Konczałowski
w roli głównej : Tom Hulce (znany z roli Mozarta w "Amadeuszu" M.Formana)
- 146,0 MB
- 31 maj 12 17:37
Rozliczenie z tragicznym okresem stalinizmu to w kinie rosyjskim wciąż ważny nurt, chociaż współcześnie powstaje na ten temat znacznie mniej filmów, niż w latach 90. ubiegłego wieku. Właśnie z 1991 roku pochodzi „Wewnętrzny krąg” Andrieja Konczałowskiego z Tomem Hulcem i Lolitą Davidovich w głównych rolach oraz świetnym Bobem Hoskinsem w roli Ławrentija Berii.
To bardzo osobiste spojrzenie wybitnego reżysera na czasy, w których mieszkańcy imperium „nie czuli pod stopami ziemi”. Warto przypomnieć, że ojcem Andrieja Konczałowskiego był Siergiej Michałkow, jeden z ulubionych poetów Stalina, autor słów do hymnu Związku Sowieckiego.
Historia naiwnego i zapatrzonego w osiągnięcia Kraju Rad operatora kinowego Iwana Sanszyna wydarzyła się naprawdę. Z pracy w klubie NKWD, gdzie królowały kroniki filmowe i propagandowe filmowe agitki, bohater trafia na Kreml i przeżywa prawdziwe olśnienie. Nie musi już tylko na portrecie wiszącym w swoim nędznym mieszkanku patrzeć na portrety ukochanych przywódców. Woroszyłowa ma na dotknięcie ręki. I mało tego, filmy puszcza dla samego towarzysza Stalina, który był zapalonym kinomanem, choć w swojej sali projekcyjnej na Kremlu najczęściej oglądał raczej trzeciorzędne produkcje.
Sanszyn wchodzi zatem do „wewnętrznego kręgu” czyli grupy ludzi obsługujących i ochraniających Gospodarza, jak potocznie zwano sowieckiego dyktatora od końca lat trzydziestych. Krąg ów przynosi realne korzyści, ale sama przynależność do nomenklatury pozornie tylko otwiera bohaterom filmu drzwi do szczęśliwego życia. Wszędzie bowiem czają się stalinowskie demony i tylko kwestią czasu jest, by najokrutniejszy los zapukał do drzwi kamienicy przy kombinacie mięsnym, gdzie Sanszyn mieszka ze swoją młodą, piękną żoną. Tych dwoje nie oszczędzają wszystkie nieszczęścia tamtych lat – aresztowania i represje, wszechobecna podejrzliwość i donosicielstwo, pogarda władzy dla przeciętnego obywatela.
To bardzo osobiste spojrzenie wybitnego reżysera na czasy, w których mieszkańcy imperium „nie czuli pod stopami ziemi”. Warto przypomnieć, że ojcem Andrieja Konczałowskiego był Siergiej Michałkow, jeden z ulubionych poetów Stalina, autor słów do hymnu Związku Sowieckiego.
Historia naiwnego i zapatrzonego w osiągnięcia Kraju Rad operatora kinowego Iwana Sanszyna wydarzyła się naprawdę. Z pracy w klubie NKWD, gdzie królowały kroniki filmowe i propagandowe filmowe agitki, bohater trafia na Kreml i przeżywa prawdziwe olśnienie. Nie musi już tylko na portrecie wiszącym w swoim nędznym mieszkanku patrzeć na portrety ukochanych przywódców. Woroszyłowa ma na dotknięcie ręki. I mało tego, filmy puszcza dla samego towarzysza Stalina, który był zapalonym kinomanem, choć w swojej sali projekcyjnej na Kremlu najczęściej oglądał raczej trzeciorzędne produkcje.
Sanszyn wchodzi zatem do „wewnętrznego kręgu” czyli grupy ludzi obsługujących i ochraniających Gospodarza, jak potocznie zwano sowieckiego dyktatora od końca lat trzydziestych. Krąg ów przynosi realne korzyści, ale sama przynależność do nomenklatury pozornie tylko otwiera bohaterom filmu drzwi do szczęśliwego życia. Wszędzie bowiem czają się stalinowskie demony i tylko kwestią czasu jest, by najokrutniejszy los zapukał do drzwi kamienicy przy kombinacie mięsnym, gdzie Sanszyn mieszka ze swoją młodą, piękną żoną. Tych dwoje nie oszczędzają wszystkie nieszczęścia tamtych lat – aresztowania i represje, wszechobecna podejrzliwość i donosicielstwo, pogarda władzy dla przeciętnego obywatela.
- 166,3 MB
- 31 maj 12 17:37
Konczałowski w gorzki sposób pokazuje, że stalinizm był jak zakaźna choroba, z której niezwykle trudno się wyleczyć. Maleńka Katia, córka przyjaciół Sanszynów, jako dziecko aresztowanych i zlikwidowanych wrogów ludu trafia do domu dziecka. Gdy stamtąd wychodzi, tuż przed śmiercią Stalina, jest już nowym, radzieckim człowiekiem. Wodza narodu kocha bardziej niż siebie, a niesłusznie zamordowanych rodziców potępia, bo spiskowali przeciw władzy radzieckiej. Sam Iwan Sanszyn, nieczęsto przywdziewający mundur kapitana NKWD, przeżyć musi prawdziwą osobistą tragedię, by dostrzec w jak okrutnym świecie żyje. Mimo, że jeden z jego sąsiadów, stary profesor żyjący w maleńkim pokoiki pośród tysięcy książek, już wcześniej ostrzegał go, że na Kremlu rozpanoszył się szatan. Musieli o tym wiedzieć nie tylko wszyscy ci, którzy ślepo wykonywali polecenia Stalina czy Berii. Również ci wszyscy, którzy udawali, że nie dostrzegają całego zła, jakie ich otacza. Milczeli, by przetrwać. Ale milczeli także dlatego, że woleli wygodnie żyć i korzystać z nomenklaturowych przywilejów. Główny bohater „Wewnętrznego kręgu” jest jednym z takich właśnie ludzi. „Cień górala kremlowskiego” – jak pisał o dyktatorze Osip Mandelsztam – padł bezlitośnie na życie takich ludzi, jak operator Iwan Sanszyn czy wychowywana w komunistycznym „diet-domie” Katia, jedno z dzieci przeznaczonych na zmarnowanie. Bezwzględny, wszechogarniający system. I rozpaczliwie próbujący bronić się przed nim ludzie, którzy muszą chować się w szafie, by normalnie ze sobą porozmawiać.
W ostatniej scenie filmu Konczałowskiego tysiące moskwian pchają się do sali kolumnowej Domu Związków, gdzie wystawiono na widok publiczny trumnę z ciałem Stalina. Wybucha panika, a ludzie zadeptują się na śmierć. Gospodarz nawet zza grobu okazał się żądny ofiar. Tego dnia bowiem w Moskwie zginęło 1500 osób.
W ostatniej scenie filmu Konczałowskiego tysiące moskwian pchają się do sali kolumnowej Domu Związków, gdzie wystawiono na widok publiczny trumnę z ciałem Stalina. Wybucha panika, a ludzie zadeptują się na śmierć. Gospodarz nawet zza grobu okazał się żądny ofiar. Tego dnia bowiem w Moskwie zginęło 1500 osób.
- 160,4 MB
- 31 maj 12 17:36
- 441,5 MB
- 28 maj 12 16:36
„Od tygodnia mamy festiwal dotyczący Gromosława Cz. Wszyscy mówią, że on był asem wywiadu. Ja nie widziałem żadnego dokumentu, który by świadczył o tym, że on był kiedykolwiek jakimś asem wywiadu. Mało tego, centrala, jego przełożeni notorycznie pisali, że to jest po prostu jakaś wielka niezdara, która była dekonspirowana przez kolegów” – mówił autor „Długiego Ramienia Moskwy” w Klubie Ronina.
Historyk podobnie ocenił Marka Dukaczewskiego. „Co takiego wielkiego robi w Stanach Zjednoczonych oficer o kryptonimie „Spidi” – major, wcześniej kapitan Marek Dukaczewski? Ogląda telewizję. I w odróżnieniu od swojego kolegi, z którym jest w rezydenturze wywiadowczej w Waszyngtonie, późniejszego szefa Wojskowych Służb Informacyjnych (podobnie jak Dukaczewski), Kazimierza Głowackiego, któremu już się nie chce od tego telewizora odrywać, no to Dukaczewski chociaż chodzi do bibliotek, do księgarń i robi dobre wypisy z tego co przeczyta. Tacy to byli profesjonaliści”.
„To jest człowiek, który był tylko na dwóch placówkach zagranicznych. Z jednej, w Chicago, wyleciał po niecałym roku, bo został zdekonspirowany przez kolegę, który przeszedł na stronę Amerykanów. Później był w Genewie. Nawet sam w raportach wywiadowczych z Genewy do centrali wywiadu w Warszawie pisał, że nikt się nie chce z nim spotykać poza Sowietami i towarzyszami z zaprzyjaźnionych ambasad” – kontynuował Sławomir Cenckiewicz.
- 34,0 MB
- 28 maj 12 16:36
Spotkanie w klubie Ronina, w którym brał także udział Piotr Woyciechowski a prowadził Jerzy Jachowicz, było poświęcone najnowszej książce Sławomira Cenckiewicza „Długie Ramię Moskwy”. Autor przywołał niektóre fakty z działalności wywiadu wojskowego PRL, pokazujące brak profesjonalizmu tej służby oraz uzależnienie od wywiadu sowieckiego. Wyraźne ślady tego uzależnienia widać jeszcze w latach 90., już po transformacji ustrojowej.
Peerelowski wywiad wojskowy nie mógł się pochwalić praktycznie żadnymi większymi sukcesami. Wiele działań operacyjnych prowadził w Dani, w czym Polska nie miała żadnego interesu. Wynikało to z podległości tych służb względem radzieckiego dowództwa wojskowego, co starają się umniejszyć dowódcy tych służb, jak i wspierający ich politycy. Niektórzy powtarzali jeszcze kilka lat temu, że WSI, choć rekrutowało się z sowieciarzy, to później dobrze przysłużyło się wolnej Polsce – a to jeden z najbardziej szkodliwych mitów ostatniego dwudziestolecia. „Oni nie byli ani suwerenni, ani profesjonalni” – mówił Cenckiewicz o WSI. Jeśli oczywiście brać pod uwagę cele wywiadu wojskowego, bo jeśli chodzi o zabezpieczanie własnych interesów i operacje finansowe, to potrafili być skuteczni.
Piotr Woyciechowski, który pracował w Komisji Likwidacyjnej WSI (działała w latach 2005-2006 pod przewodnictwem Cenckiewicza), opowiedział, że komisja natknęła się na informacje z 1995 roku o działalności osobowego źródła informacji, które były przechowywane w rosyjskojęzycznych okładkach. Wojciechowski zwrócił uwagę, że Zarząd II Sztabu Generalnego LWP (wywiad wojskowy PRL), który przepoczwarzył się w Wojskowe Służby Informacyjne był instytucją, która pełniła funkcję żandarma w czasie transformacji ustrojowej, mające zabezpieczać interesy ludzi służb.
Niezwykłe jak na wywiad jest to, że „90 proc. aktywów operacyjnych pionu wywiadowczego WSI, czyli dawnego Zarządu II Sztabu Generalnego, było skumulowanych w Polsce a nie poza granicami kraju, tak jak definiuje się pracę wywiadowczą każdego normalnego kraju, gdzie zdobywa się informacje na terytorium państw obcych” – zauważył Woyciechowski. To w państwach wywiadowczego zainteresowania werbuje się osoby, całe środowiska, powołuje się firmy, przeprowadza się kombinacje etc. To wszystko Zarząd II i WSI realizowały w granicach Polski.
Peerelowski wywiad wojskowy nie mógł się pochwalić praktycznie żadnymi większymi sukcesami. Wiele działań operacyjnych prowadził w Dani, w czym Polska nie miała żadnego interesu. Wynikało to z podległości tych służb względem radzieckiego dowództwa wojskowego, co starają się umniejszyć dowódcy tych służb, jak i wspierający ich politycy. Niektórzy powtarzali jeszcze kilka lat temu, że WSI, choć rekrutowało się z sowieciarzy, to później dobrze przysłużyło się wolnej Polsce – a to jeden z najbardziej szkodliwych mitów ostatniego dwudziestolecia. „Oni nie byli ani suwerenni, ani profesjonalni” – mówił Cenckiewicz o WSI. Jeśli oczywiście brać pod uwagę cele wywiadu wojskowego, bo jeśli chodzi o zabezpieczanie własnych interesów i operacje finansowe, to potrafili być skuteczni.
Piotr Woyciechowski, który pracował w Komisji Likwidacyjnej WSI (działała w latach 2005-2006 pod przewodnictwem Cenckiewicza), opowiedział, że komisja natknęła się na informacje z 1995 roku o działalności osobowego źródła informacji, które były przechowywane w rosyjskojęzycznych okładkach. Wojciechowski zwrócił uwagę, że Zarząd II Sztabu Generalnego LWP (wywiad wojskowy PRL), który przepoczwarzył się w Wojskowe Służby Informacyjne był instytucją, która pełniła funkcję żandarma w czasie transformacji ustrojowej, mające zabezpieczać interesy ludzi służb.
Niezwykłe jak na wywiad jest to, że „90 proc. aktywów operacyjnych pionu wywiadowczego WSI, czyli dawnego Zarządu II Sztabu Generalnego, było skumulowanych w Polsce a nie poza granicami kraju, tak jak definiuje się pracę wywiadowczą każdego normalnego kraju, gdzie zdobywa się informacje na terytorium państw obcych” – zauważył Woyciechowski. To w państwach wywiadowczego zainteresowania werbuje się osoby, całe środowiska, powołuje się firmy, przeprowadza się kombinacje etc. To wszystko Zarząd II i WSI realizowały w granicach Polski.
- 33,3 MB
- 28 maj 12 16:35
Woyciechowski przywołał też przykład czasopisma „Przegląd Międzynarodowy”, które miało robić dobry PR dla WSI. Pismo zostało założone przez ówczesnego pułkownika Dukaczewskiego i to agentura decydowała o tym, co ma być (także o niej) pisane. „W ten sposób chciano sterować opinią publiczną” – podsumował Woyciechowski.
Mówiono ponadto o „dziurawej” (jak później można było ocenić z dokumentów) operacji, która dotyczyła weryfikacji oficerów WSI, biorących wcześniej udział jako oficerowie Ludowego Wojska polskiego w różnego typu kursach w sowieckich uczelniach. Choć byli to ludzie wysokiego ryzyka, nie pozbyto się ich ze służby. Z tego powodu sojusznicy Polski nie darzyli zaufaniem WSI a wręcz mieli świadomość przezroczystości tej służby wobec Rosji. Negatywną konsekwencja tego stanu rzeczy było m.in. to, że nie przekazano Polsce wielu najnowszych natowskich technologii.
To tylko niektóre wątki, które poruszono podczas tej blisko dwugodzinnej, niezwykle ciekawej dyskusji. Spotkanie miało miejsce 28 listopada.
Relacja: Bernard i Czarek
http://www.blogpress.pl/node/10619
Mówiono ponadto o „dziurawej” (jak później można było ocenić z dokumentów) operacji, która dotyczyła weryfikacji oficerów WSI, biorących wcześniej udział jako oficerowie Ludowego Wojska polskiego w różnego typu kursach w sowieckich uczelniach. Choć byli to ludzie wysokiego ryzyka, nie pozbyto się ich ze służby. Z tego powodu sojusznicy Polski nie darzyli zaufaniem WSI a wręcz mieli świadomość przezroczystości tej służby wobec Rosji. Negatywną konsekwencja tego stanu rzeczy było m.in. to, że nie przekazano Polsce wielu najnowszych natowskich technologii.
To tylko niektóre wątki, które poruszono podczas tej blisko dwugodzinnej, niezwykle ciekawej dyskusji. Spotkanie miało miejsce 28 listopada.
Relacja: Bernard i Czarek
http://www.blogpress.pl/node/10619
- 34,6 MB
- 28 maj 12 16:35
Communism - Audio + Video / Policja polityczna / WSI / Promocja książki dr Sławomira Cenckiewicza - Długie ramię Moskwy, Wywiad wojskowy Polski Ludowej 1943-1991 (2011)
- 33,7 MB
- 28 maj 12 16:33
- 37,6 MB
- 28 maj 12 16:32
- 37,1 MB
- 28 maj 12 16:31
- 35,9 MB
- 28 maj 12 16:31
- 34,8 MB
- 28 maj 12 16:29
- 35,1 MB
- 28 maj 12 16:29
- 37,0 MB
- 28 maj 12 16:29
- 41,3 MB
- 28 maj 12 16:28
- 40,3 MB
- 28 maj 12 16:28
- 6,8 MB
- 28 maj 12 16:28
- 591,7 MB
- 27 maj 12 15:40
The Elite's Plan for Global Extermination Exposed by Dr. Webster Tarpley (2011)
Wywiad z Dr. Websterem G. Tarpleyem, w którym omawia plan elit eksterminacji 90% ludzkiej populacji, napisany w latach 70-tych przez J.P. Holdrena, obecnego asystenta prezydenta Obamy ds nauki i technologii i dyrektora biura polityki ds nauki i technologii w Białym Domu. Plan ten został zawarty w książce Holdrena- Ecoscience, która jest przerażającą lekturą opisującą potrzebę depopulacji oraz metody do jej przeprowadzenia.
-------------------
In this interview, Dr. Tarpley reviews the writings of John P. Holdren, the current White House science advisor. This interview conclusively exposes scientific elite’s true agenda, world-wide genocide and the formation of a global government to rule.
Historian and author Webster Tarpley exposes how White House science czar John P. Holdren, who infamously co-wrote a 1977 textbook in which he advocated the formation of a “planetary regime” that would use a “global police force” to enforce totalitarian measures of population control, including forced abortions, mass sterilization programs conducted via the food and water supply, as well as mandatory bodily implants that would prevent couples from having children, is a Malthusian fanatic in the tradition of the arcane anti-human ideology that originated amongst British aristocracy in the 19th century.
Holdren calls himself a “neo-Malthusian” in his own book, and as Tarpley explains, is a historical pessimist who has rejected the idea that America and humanity as a whole can progress through ingenuity, industry and economic growth. Instead, Holdren sees humankind as a cancer upon the earth. Holdren wants to set up a “Science Court,” where potential developments could be blocked by government decree if they don’t conform to the planned society necessary under Holdren’s “planetary regime”. He also seeks to institute “de-development” worldwide to prevent the third world from ever lifting itself out of poverty and roll things back to “pre-industrial civilization” where average life spans would not be much more than 30 years.
Holdren’s co-author, Paul Ehrlich, is a discredited crank who wrote books in the 70′s claiming that England would not exist as a land mass by the year 2000 because of climate change. As Tarpley explains, Ehrlich’s warning of a “population bomb” has proven incorrect, with population in Europe, Japan and the United States falling when immigration is removed from the equation.
http://www.infowars.com/
-

865 -

1021 -

1454 -

631
4166 plików
266,83 GB
-
Mniej matematyki w szkołach?
Nowa reforma szkolnictwa przewiduje takie zmiany : Reforma, która po... -
Ciekawe aplikacje na telefony komórkowe
Wykorzystujecie swoje telefony do głębszych celów? Korzystacie z aplikacji... -
Igrzyska Śmierci
Znacie, lubicie, czytaliście, czytacie? Zapraszam do dyskusji :)
Chomikowe rozmowy
Zaprzyjaźnione i polecane chomiki (714)







Pokaż wszystkie
Pokaż ostatnie





Podoba mi się folder Latin music
Bardzo... kolumbijsko 















