„Dotknijcie się Mnie i przekonajcie... Macie tu coś do jedzenia?” Łk 24,35-48 ***
Przed chwilą uczniowie, zapewne zmęczeni drogą, z odzyskaną wiarą w sercu opowiadają apostołom co ich spotkało w drodze do Emaus. Jeszcze nie skończyli mówić a Jezus ponownie staje pośród nich. Mówi, że zna ich serca, że wie co ich wszystkich dręczy i niepokoi ale dla świadectwa prosi o coś do jedzenia. Duch nie je ale żyjący, z ciałem? Jak najbardziej. Prawdziwy Bóg i prawdziwy Człowiek. Nie odmówił z nimi żadnej modlitwy, nie wygłosił im żadnego kazania. Ale chciał z nimi zjeść. Bo w obecności Jezusa wszystko nabiera charakte- ru liturgii, szczególnego spotkania z Bogiem pośród codzienności. Czy dostrzegam obecność Boga w tym kogo spotykam i co robię każdego dnia? *ks. Marek Jański*** Mllutko witam i serdecznie pozdrawiam. SZCZĘŚĆ BOŻE !!!
To jest bukiecik dla ciebie.Jeden kwiatek to uśmiech,drugi to miłe słowa,trzeci to szczęście dla Ciebie te następne to z przyjaźni,a do tego jeszcze listki,to moje serdeczne uściski.Pozdrawiam Lussi
Ktoś powie, że nie przyjmuje Komunii świętej ponieważ jestem oziębły w miłości. A dlaczego chcesz oddalić się od ognia, skoro jesteś oziębły. Im bardziej ktoś jest chory, tym bardziej potrzebuje lekarza. (Św. Alfons Ligurii).