W ogóle to zdumiewające, że są jeszcze ludzie, którzy myślą, że da się cokolwiek wywalczyć w mediach publicznych wpisami na facebooku.

Ja się już dawno poddałem i pogodziłem z brakiem wpływu na cokolwiek, a mój protest przeciwko wyrzuceniu Jakubowskiego ograniczył się tylko do napisania listu do dyrektora Dąbrowy (na który odpowiedzi nie dostałem i mówi się trudno). Tracić czas na jałowe pisanie w jakichś grupach protestacyjnych na facebooku nie zamierzam, nie wierzę w jakikolwiek sukces tego typu akcji...