Wykorzystujemy pliki cookies i podobne technologie w celu usprawnienia korzystania z serwisu Chomikuj.pl oraz wyświetlenia reklam dopasowanych do Twoich potrzeb.

Jeśli nie zmienisz ustawień dotyczących cookies w Twojej przeglądarce, wyrażasz zgodę na ich umieszczanie na Twoim komputerze przez administratora serwisu Chomikuj.pl – Kelo Corporation.

W każdej chwili możesz zmienić swoje ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce internetowej. Dowiedz się więcej w naszej Polityce Prywatności - http://chomikuj.pl/PolitykaPrywatnosci.aspx.

Jednocześnie informujemy że zmiana ustawień przeglądarki może spowodować ograniczenie korzystania ze strony Chomikuj.pl.

W przypadku braku twojej zgody na akceptację cookies niestety prosimy o opuszczenie serwisu chomikuj.pl.

Wykorzystanie plików cookies przez Zaufanych Partnerów (dostosowanie reklam do Twoich potrzeb, analiza skuteczności działań marketingowych).

Wyrażam sprzeciw na cookies Zaufanych Partnerów
NIE TAK

Wyrażenie sprzeciwu spowoduje, że wyświetlana Ci reklama nie będzie dopasowana do Twoich preferencji, a będzie to reklama wyświetlona przypadkowo.

Istnieje możliwość zmiany ustawień przeglądarki internetowej w sposób uniemożliwiający przechowywanie plików cookies na urządzeniu końcowym. Można również usunąć pliki cookies, dokonując odpowiednich zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Pełną informację na ten temat znajdziesz pod adresem http://chomikuj.pl/PolitykaPrywatnosci.aspx.

Nie masz jeszcze własnego chomika? Załóż konto
Luca
  • Prezent Prezent
  • Ulubiony
    Ulubiony
  • Wiadomość Wiadomość

Łukasz

widziany: 21.11.2021 17:43

  • pliki muzyczne
    0
  • pliki wideo
    117
  • obrazy
    5947
  • dokumenty
    90

6154 plików
1,22 GB

  • 58 KB
  • 17 sty 21 14:40
Niby tylko dwa dni w namiocie a już doceniam miękkie, cieplutkie łóżeczko i to, że dzisiaj nie muszę zwijać namiotu po wcześniejszym jego opóźniającym start suszeniu. Wczorajszego dnia nadwyrężyłem swój już nie młody organizm i z rana towarzyszy mi ból mięśni i jakieś łupanie w kościach.
  • 53 KB
  • 17 sty 21 14:40
Lekkie rozciąganie i goraco-zimny prysznic przywraca mnie do życia.
Pokój był wyposażony w TV, jednak nie zdążyłem z niego skorzystać.
  • 29 KB
  • 17 sty 21 14:40
Zawsze myślałem, że Wigry to był rower składak a nie czajnik. Najwyraźniej człowiek całe życie się uczy. Całe moje dzieciństwo spędziłem na takim rowerze, aż łańcuch zaczął przeskakiwać na tylnej zębatce, bo zęby się starły zupełnie. Wymieniłem wtedy tylną zębatkę i łańcuch, i jeździłem dalej. Rama w tym rowerze spawana była ze cztery razy i to za każdym razem z mojej winy. Raz mi się nawet udało przejechać około dwóch metrów na przednim kole, jednak lądowanie miałem potem nosowe i po tym dosyć bolesnym doświadczeniu w późniejszym okresie, skupiłem się bardziej na używaniu tylnego koła, lub obu jednocześnie.
  • 78 KB
  • 17 sty 21 14:40
Nie o rowerach miałem przecież pisać. Wigry to przede wszystkim jezioro a w drugiej kolejności to stadion miejski i właśnie na ten stadion miałem widoczek z okna mojego pokoju. Wczoraj z wszystkimi tobołami, gdzieś tam po nocy się pałętałem w poszukiwaniu kempingu.
  • 35 KB
  • 17 sty 21 14:40
W pokoiku jak widać wszystko ma znaczenie i jest skrupulatnie policzone. Ciekawe czy będzie też liczone podczas wymeldowywania he he.
  • 37 KB
  • 17 sty 21 14:38
W łazience jest nawet firmowe mydełko, jak w porządnym hotelu.
  • 60 KB
  • 17 sty 21 14:38
Tak wygląda ten hostelik na Wigrach. Yamaha czeka już gotowa do drogi, a ja jeszcze tylko pójdę się wymeldować na recepcji. Niestety nie ma już tej sympatycznej pani, która mnie przygarnęła wczorajszej nocy.
  • 99 KB
  • 17 sty 21 14:38
Poranek jest dosyć rześki w końcu jestem na polskim biegunie zimna, ale dzień zapowiada się optymistycznie z dużą ilością słońca. Do Augustowa dojechałem błyskawicznie. Tym razem nie augustowskie noce a dnie a nawet jeden dzień a właściwie to będzie z godzina.
  • 64 KB
  • 17 sty 21 14:38
Po wczorajszym maratonie hot-dogowym mam dzisiaj traumę i więcej już nie przełknę, zatem postanowiłem drastycznie zmodyfikować mój jadłospis i zaatakowałem augustowski McDonalds. Dawno nie jadałem w tej jadłodajni i muszę przyznać, że było całkiem smacznie i nawet coś zielonego dodają do tego fast fooda. Łazienka pachnąca, czyściutka aż przyjemnie skorzystać. Ludzi malutko, pewnie dlatego, że jest jeszcze dosyć rano
  • 68 KB
  • 17 sty 21 14:38
W brzuszku pełno, kawusia we krwi to mogę ruszać dalej. Teraz kieruję się na Białystok, drogą nr 8.
  • 151 KB
  • 17 sty 21 14:37
Za Białymstokiem odbiłem na drogę nr 19. Jestem jeszcze spory kawał drogi od domu. Reszta trasy to solidne kręcenie manetką, tankowanie motocykla i znowu kręcenie manetką. Poranny chłodek jest już tylko wspomnieniem i słoneczko zaczyna dokuczliwie przypiekać. Przez to szybciej się męczę i muszę robić częstsze przerwy na obfite picie i pozbywanie się tego czego organizm nie zdążył przyswoić.
  • 71 KB
  • 17 sty 21 14:37
Ruch na drodze jest coraz większy i tych użytkowników co zupełnie im się nie śpieszy też nie brakuje. Mi się dzisiaj śpieszy i brak możliwości wyprzedzenia przez dłuższy czas, powoduje u mnie niepotrzebną irytację. Nie chcę też niepotrzebnie ryzykować, bo priorytetem jest dojechać cało do domu i nie wyprzedzam, gdy nie mam 100% pewności. Powoduje to, że czasem zmuszony jestem przez kilka kilometrów się za kimś wlec.
Na jednej ze stacji benzynowej, takiej z zapleczem dla TIR-ów, był ogólnodostępny alkomat.
  • 58 KB
  • 17 sty 21 14:37
Ale, że jak, ale, że co, przecież nic wyskokowego nie piłem? To dlaczego wyskoczyła ta nieuśmiechnięta buźka? Może po prostu ten alkomat mnie nie lubi.
  • 58 KB
  • 17 sty 21 14:37
Wstręt do hot-dogów nadal mnie trzyma, zatem postanowiłem iść na całość i zaszaleć na maksa. Namierzyłem elegancką restaurację i walę jak w dym.
  • 39 KB
  • 17 sty 21 14:37
W restauracji był zajęty tylko jeden stolik przez jakąś rodzinę a reszta była zupełnie pusta. Pierwsze wrażenie, że pewnie musi być drogo, albo żarcie paskudne, albo jedno i drugie i dlatego ludzi brak. Po wejściu smoka odwrót nie wchodzi w grę. Wchodząc tam w stroju motocyklisty pojawiło się zauważalne ożywienie wśród personalu a nawet pokusiłbym się o stwierdzenie, że mały popłoch. Jak widać bycie łysym w czarnych skórach czasem popłaca i robi nieodparte wrażenie wśród pań.
Wybrałem sobie stolik i poprosiłem o danie dnia, licząc na to, że jest to coś, czego chcą się już z kuchni pozbyć i cena będzie zaniżona.
Danie dnia nieco mnie zaskoczyło i dostałem taką o to kartę.
  • 51 KB
  • 17 sty 21 14:35
Zamówiłem, czekam i słyszę jak tam w kuchni energicznie aż stół podskakuje, kucharka tłucze mięcho łup, łup, łup i łup. Oj będzie kotlet z sarniny. No nie mógłbym potem spojrzeć w oczy moim córeczkom, że zjadłem biedną sarenkę. Ostatecznie wybrałem kotlet ze świniny i myślę, że był równie smaczny. Chyba jakieś zioła dodali do mięcha lub panierki, bo było pycha. Ledwo to wszystko zmieściłem w sobie. Po takiej uczcie to się już nic więcej nie chce, tylko spać a tu trzeba jechać, bo do domu jeszcze pół drogi.
  • 178 KB
  • 17 sty 21 14:35
Podczas długiej monotonnej jazdy jest sporo czasu na przemyślenia i nowe pomysły. W sumie to jutro jest dopiero niedziela i nie muszę już dzisiaj dojechać do domu. Przypomniałem sobie, że chyba w tym okresie mają zlot miłośnicy ADV, gdzieś nad brzegiem Wisły. Nie pamiętam dobrze, tylko coś mi dzwoni w mózgu. Zatrzymałem się na Orlenie, by skorzystać z darmowego WiFi. No i teraz nabrało znaczenia chwilowe podładowanie telefonu na granicy rosyjsko-litewskiej. Zostało tylko kilka procent co pozwoliło mi sprawdzić w Internecie czas i miejsce zlotu. Zapisałem nazwę miejscowości na kawałku kartki i telefon odmówił posłuszeństwa. Teraz pozostało tylko bezpiecznie dotrzeć na IV Manewry Terenowe.
  • 131 KB
  • 17 sty 21 14:35
Miejscowość Słupia Nadbrzeżna znalazłem, ale zlotu namierzyć nie mogę. Nie mam żadnego telefonu kontaktowego, zatem pytam tubylców, czy coś wiedzą. Niestety, nikt nic nie słyszał.
Jeżdżę tam i z powrotem i nadal nie mam punktu zaczepienia. Pozostała mi tylko modlitwa.
Długo nie musiałem czekać i najpierw usłyszałem dźwięk motocykla, a potem pojawiła się parka motocyklistów na TransAlpie. Znaczy się chłopak z dziewczyną dla uściślenia faktów.
Przywitałem się i okazało się, że właśnie balują na tym zlocie i byli tylko po zakupy.
Miałem teraz przewodników i dojechałem na miejsce jak po sznurku. Obozowisko było tak ukryte w dziczy, że bez przewodnika lub współrzędnych nie sposób było trafić.
  • 120 KB
  • 17 sty 21 14:35
Jazda na nieutwardzonym Yamahą XVS1100 nie należy do przyjemnych, ale jakoś doturlałem się do samego obozowiska i zaparkowałem między drzewami. Ewidentnie mój motocykl nie pasuje do całej reszty. Całe towarzystwo też było mocno zdziwione, bo zgraną ekipą balują już drugi dzień i nikt się mnie nie spodziewał, a poza tym to też prawie tam nikogo nie znałem.
  • 80 KB
  • 17 sty 21 14:35
Kilka osób przywiozło swoje terenowe motocykle na przyczepkach. Parkowanie w tych krzakach było pewnie nie lada wyzwaniem.
Nad nami czuwa stara, leśna kapliczka. Jesteśmy teraz na terenach zalewowych Wisły i jak kilka lat temu Wisła miała podniesiony stan to wszystko było pod wodą. Stąd też to zawieszone wiosło, witające przyjezdnych, które po prostu sobie kiedyś przypłynęło. Natomiast w ramach wymiany, rzeka zabrała sobie z ogniska, przygotowane już na wcześniejszych manewrach ławeczki.
  • 93 KB
  • 17 sty 21 14:35
Dobrze, że Mr Wąski mnie kojarzył i dzielnie przełamał pierwsze lody. Spotkaliśmy się już wcześniej na innym zlocie i miło było Go ponownie zobaczyć. Przywitałem się z pozostałymi i okazało się, że niektórzy mnie kojarzą z wcześniejszych motocyklowych relacji. Jednak po minach widziałem, że chyba niezbyt uwierzyli jak na pytanie, skąd przyjechałeś? Odpowiadałem, że z Kaliningradu. Tak właśnie z tego Kaliningradu w Rosji. Część ekipy jeszcze szalała po bezdrożach, tak zwana zlotowa objazdówka i dojechali dopiero wieczorem. Wśród nich znalazła się druga osoba, którą znałem. Był to słynny Mnich na swoim ADV 150cc.
  • 91 KB
  • 17 sty 21 14:33
Mnich był chyba jedynym, który nie uznał mnie za nie całkiem z pełna rozumu jak się dowiedział skąd wracam. Chyba bardziej Go zszokowało to jakim emeryckim motocyklem obecnie jeżdżę.
ADV Mnicha niestety okazał się nie tak trwałym motocyklem jak poprzednie jego Romety, bo ma już w nim trzeci silnik, poskładany z kilku, bo dwa poprzednie odmówiły posłuszeństwa. Motocykla jednak na razie nie zmienia, bo w terenie ten lekki Romecik się całkiem dzielnie spisuje i dostarcza dużo frajdy.
  • 95 KB
  • 17 sty 21 14:33
Nie ma cywilizacji, nie ma bieżącej wody, no chyba, że ta z rzeki, nie ma toalety, nie ma zasięgu, nie ma WiFi, to nic nie ma. Jest za to ognisko i wokół tego ogniska jak ludzie pierwotni zaczynamy się gromadzić. Lubię takie klimaty. Nawet nie wiem kiedy i przy nocnych Polaków rozmowach zeszło do trzeciej w nocy.
  • 79 KB
  • 17 sty 21 14:33
Siedząc przy ognisku, podpatrzyłem jak Mr Wąski zrobił z kawałka drutu nierdzewnego, fajny patent do pieczenia kiełbasy. Małe, zgrabne i przydatne, zwłaszcza dla motocyklisty preferującego pieczone z ogniska. Wystarczy kawałek zwykłego patyka i już kulturalnie można zjeść mięcho na ciepło.
Fajnie się gadało, jednak spać też trzeba. Dobrze, że rozłożyłem już wcześniej namiot i wystarczy się tylko wśliznąć do śpiwora. Niektórzy jednak woleli spać pod gołym niebem lub pod kawałkiem materiału, rozpiętego między drzewami. No nieźli hardkorowcy. Na takie spanie w dziczy pod gołym niebem to bym się nie zdecydował ze względu na kleszcze. Z nimi nie ma żartów i przez głupiego pajęczaka, można mieć naprawdę poważne problemy zdrowotne. Jesteśmy w mocno zakrzaczonym i wilgotnym terenie zalewowym, blisko rzeki i na pewno kleszczy tu nie brakuje.
  • 101 KB
  • 17 sty 21 14:31
Podsumowanie dnia:
Przejechanych kilometrów : 518
Widzianych krajów: Polska
Awarie: Wszystko OK

Mapka poglądowa z dnia.
  • Pobierz folder
  • Aby móc przechomikować folder musisz być zalogowanyZachomikuj folder
  • dokumenty
    0
  • obrazy
    25
  • pliki wideo
    0
  • pliki muzyczne
    0

25 plików
1,93 MB




wadem-film napisano 17.01.2016 18:47

zgłoś do usunięcia

Video.Box napisano 31.01.2016 19:07

zgłoś do usunięcia
wagnerka9595

wagnerka9595 napisano 2.02.2016 19:33

zgłoś do usunięcia
obrazek
Filmy2017

Filmy2017 napisano 28.08.2017 10:55

zgłoś do usunięcia
P.Kuba-47

P.Kuba-47 napisano 27.11.2017 11:39

zgłoś do usunięcia
FILMY--2017

FILMY--2017 napisano 27.11.2017 12:32

zgłoś do usunięcia
DZIACHO1966

DZIACHO1966 napisano 5.12.2018 09:27

zgłoś do usunięcia
zapraszam do pobierania i chomikowania na pewno znajdziesz cos dla siebie
GrazynaWol

GrazynaWol napisano 30.05.2019 17:22

zgłoś do usunięcia

obrazek

Serdecznie pozdrawiam i życzę miłego popołudnia i wieczoru...

gacenag360

gacenag360 napisano 22.11.2020 16:03

zgłoś do usunięcia
Swietny chomik
Legalna2RP

Legalna2RP napisano 18.10.2021 21:31

zgłoś do usunięcia
Zapraszam do obejrzenia bardzo ciekawego wideo o życiu pozaziemskim pt. "ODKRYCIE NIE Z TEJ ZIEMI. BURZYWIESTNIK", w którym dr Franc Zalewski wyjaśnia czym jest to coś i co skrywa tajemnica dzisiejszego świata.

Musisz się zalogować by móc dodawać nowe wiadomości do tego Chomika.

Zaprzyjaźnione i polecane chomiki (1)Zaprzyjaźnione i polecane chomiki (1)
Zgłoś jeśli naruszono regulamin
W ramach Chomikuj.pl stosujemy pliki cookies by umożliwić Ci wygodne korzystanie z serwisu. Jeśli nie zmienisz ustawień dotyczących cookies w Twojej przeglądarce, będą one umieszczane na Twoim komputerze. W każdej chwili możesz zmienić swoje ustawienia. Dowiedz się więcej w naszej Polityce Prywatności