Ten folder Chomika zawiera materiały, które mogą być oglądane tylko przez osoby
pełnoletnie.Czy chcesz zobaczyć zawartość tego folderu?
Zaloguj się jeśli masz już konto.
-

496 -

13763 -

8006 -

582
24844 plików
5852,78 GB
Foldery-
Co sądzicie o muzyce klasycznej?
Przykład: http://jarek18bb.wrzuta.pl/audio/61LvGc0...csi_moll Czy... -
Klaskanie w samolocie
Pewnie spotkaliście się z polskim ewenementem klaskania w samolocie po... -
majówka 2012
hej! jakie macie plany na tegoroczną majówkę? wyjeżdżacie do rodziny,...
- sortuj według:
- 20 KB
- 4 sie 09 15:30
W Jej oczach widze świat...
W Jej oczach widze światło...
Czasami czuje stach,
że wnet kolory zblakną.
W Jej ustach znaczących...
Uczucia się wahają...
Jej dotyk ciepłych rąk,
miłosci przeplatają.
Jej uśmiech miażdży to...
Co w smutku się rodziło...
Jej serce bije by,
swym żarem lód stopiło.
Jej dusza i Jej ciało...
Istota piekna są....
Jej słowa których mało,
KOCHAM CIE - mówią wciąż.
Uczucie nieśmiertelne...
Zjawiło się w Nas gdy...
Krzyżując wzrok obłędny,
spełniło Nasze sny.
W Jej oczach widze światło...
Czasami czuje stach,
że wnet kolory zblakną.
W Jej ustach znaczących...
Uczucia się wahają...
Jej dotyk ciepłych rąk,
miłosci przeplatają.
Jej uśmiech miażdży to...
Co w smutku się rodziło...
Jej serce bije by,
swym żarem lód stopiło.
Jej dusza i Jej ciało...
Istota piekna są....
Jej słowa których mało,
KOCHAM CIE - mówią wciąż.
Uczucie nieśmiertelne...
Zjawiło się w Nas gdy...
Krzyżując wzrok obłędny,
spełniło Nasze sny.
zachomikowany
- 240 KB
- 4 sie 09 15:29
Z Diabłem igrała…
z demonicznego jego ciała….
Szydziła i śmiała…
i nie wiedziała...
Kusiła ... Wabiła ...
piekielnej otchłani stwora.
On tylko patrzył i czekał ...
a ona nawet nie zadrżała…
Nie wiedziała...
W ten rogu wielkość ujrzała…
I juz nie wyszydzała ...
Nie śmiała...
Piekielną bestię pożądać chciała...
Rozum chyba postradała.
Ciała impulsy ku niemu słała…
W swej nagości i ona go pociągała…
Juz sie domyślała…
I wtedy zadrżała ...
Piekielnej bestii lubieżny śmiech…
Dopiero teraz ujrzała i usłyszała...
Lecz uciekać juz nie śmiała ...
Ku jego rogu podążała…
Bestia juz dłużej sie nie wahała ...
Nie czekała...
Nagie jej ciało swym rogiem nadziała…
Ona juz sie nie śmiała…
Chyba juz wiedziała...
Choć z bólu lecz z rozkoszy krzyczeć chciała…
Diabelskiej bestii imię wzywała…
O litość błagała ...
Bestia sie tylko lubieżnie śmiała .
Piekielnymi sokami ja napełniała .
Teraz i ona wiedziała ...
Diabelski śmiech rozpoznała.
Szydzić zaprzestała ...
Śmiać się już nie śmiała .
Zapłakała.....
Diabelskiej Bestii sie Oddala.
Chyba rozum postradała ...
(Autor:Anerisa -Black Engel)
z demonicznego jego ciała….
Szydziła i śmiała…
i nie wiedziała...
Kusiła ... Wabiła ...
piekielnej otchłani stwora.
On tylko patrzył i czekał ...
a ona nawet nie zadrżała…
Nie wiedziała...
W ten rogu wielkość ujrzała…
I juz nie wyszydzała ...
Nie śmiała...
Piekielną bestię pożądać chciała...
Rozum chyba postradała.
Ciała impulsy ku niemu słała…
W swej nagości i ona go pociągała…
Juz sie domyślała…
I wtedy zadrżała ...
Piekielnej bestii lubieżny śmiech…
Dopiero teraz ujrzała i usłyszała...
Lecz uciekać juz nie śmiała ...
Ku jego rogu podążała…
Bestia juz dłużej sie nie wahała ...
Nie czekała...
Nagie jej ciało swym rogiem nadziała…
Ona juz sie nie śmiała…
Chyba juz wiedziała...
Choć z bólu lecz z rozkoszy krzyczeć chciała…
Diabelskiej bestii imię wzywała…
O litość błagała ...
Bestia sie tylko lubieżnie śmiała .
Piekielnymi sokami ja napełniała .
Teraz i ona wiedziała ...
Diabelski śmiech rozpoznała.
Szydzić zaprzestała ...
Śmiać się już nie śmiała .
Zapłakała.....
Diabelskiej Bestii sie Oddala.
Chyba rozum postradała ...
(Autor:Anerisa -Black Engel)
zachomikowany
- 272 KB
- 4 sie 09 15:29
Gdy budzę się nocą
Jesteś obok mnie
Nie mogę uwierzyć
Że to jest naprawdę
Wciąż myślę, że śnię.
W Twoich ramionach
Ciepło i moc radości
Splątane nogi
Po namiętnej miłości.
Później dotykiem czułym
Budzę Cię o świcie
Kochaj mnie raz jeszcze.
Łączymy swoje usta
Łączymy swe języki
Przez ciała przebiegają dreszcze
W takt serc naszych muzyki.
Do mojego wnętrza
Delikatnie wchodzisz
Swoją diabelską mocą
Znów moje ciało uwodzisz.
I gdy biodra unoszę
Z rytmem Twoim się łączę
Spełnienie na nas przychodzi.
I przytuleni do siebie
Patrzymy jak słońce wschodzi.
Jesteś obok mnie
Nie mogę uwierzyć
Że to jest naprawdę
Wciąż myślę, że śnię.
W Twoich ramionach
Ciepło i moc radości
Splątane nogi
Po namiętnej miłości.
Później dotykiem czułym
Budzę Cię o świcie
Kochaj mnie raz jeszcze.
Łączymy swoje usta
Łączymy swe języki
Przez ciała przebiegają dreszcze
W takt serc naszych muzyki.
Do mojego wnętrza
Delikatnie wchodzisz
Swoją diabelską mocą
Znów moje ciało uwodzisz.
I gdy biodra unoszę
Z rytmem Twoim się łączę
Spełnienie na nas przychodzi.
I przytuleni do siebie
Patrzymy jak słońce wschodzi.
zachomikowany
- 331 KB
- 4 sie 09 15:29
Całe życie spała
Zobaczyła go i oniemiała
Pocałunkami go obsypała
Oddała mu się jak stała
Że on jest diabłem wiedziała
Wcale o to nie dbała
Z rozkoszy cicho jęczała
Aż obudziła się cała.
Zobaczyła go i oniemiała
Pocałunkami go obsypała
Oddała mu się jak stała
Że on jest diabłem wiedziała
Wcale o to nie dbała
Z rozkoszy cicho jęczała
Aż obudziła się cała.
zachomikowany
- 115 KB
- 4 sie 09 15:28
Przyjdź znów, cicho jak noc
podniecaj sobą mnie
poczujesz ciała mego dreszcze
bo wiesz, że pragnę cię
dotykaj delikatnie
mych piersi, róży mojej
jestem oczekiwaniem
na gorące usta twoje
pożądam twego rogu
daj mi go w usta, w dłonie
językiem go otulę
a potem wejdź nim do mnie
namiętnym pocałunkiem
ucisz jęki rozkoszy
w spełnienia czarownej chwili
spojrzyj czule mi w oczy
podniecaj sobą mnie
poczujesz ciała mego dreszcze
bo wiesz, że pragnę cię
dotykaj delikatnie
mych piersi, róży mojej
jestem oczekiwaniem
na gorące usta twoje
pożądam twego rogu
daj mi go w usta, w dłonie
językiem go otulę
a potem wejdź nim do mnie
namiętnym pocałunkiem
ucisz jęki rozkoszy
w spełnienia czarownej chwili
spojrzyj czule mi w oczy
zachomikowany
- 115 KB
- 4 sie 09 15:28
Jak łódź podwodna
Zanurzam się w Twoim
Oceanie namiętności
Swą pożądliwością Cię otaczam
Pieszczotami granice przekraczam
Oddechem piekielnym
Wciąż pobudzam Twe zmysły
Już nie wiem co robią me dłonie
Nie panuję nad swoim językiem
Ale jest Ci ze mną cudownie
Bo reagujesz ekstazy okrzykiem.
Zanurzam się w Twoim
Oceanie namiętności
Swą pożądliwością Cię otaczam
Pieszczotami granice przekraczam
Oddechem piekielnym
Wciąż pobudzam Twe zmysły
Już nie wiem co robią me dłonie
Nie panuję nad swoim językiem
Ale jest Ci ze mną cudownie
Bo reagujesz ekstazy okrzykiem.
zachomikowany
- 367 KB
- 4 sie 09 15:28
Delikatne pieszczoty
pocałunki zmysłowe
powoli, każdy skrawek ciała
dotykiem ust znaczony
rosnące podniecenie
dzikość serca się budzi
w mej róży wilgotne pragnienie
skronie pulsują obłędnie
twój róg twardy jak diament
wdziera się między uda moje
nagleni rosnącym pożądaniem
coraz gwałtowniejsze ruchy twoje
jedno tempo, jeden krzyk
zachwyceni razem na szczycie
z krótkim, urywanym oddechem
szybkie serc naszych bicie
mówi nam jak bosko było
przytuleni do siebie
pragniemy by się to powtórzyło
pocałunki zmysłowe
powoli, każdy skrawek ciała
dotykiem ust znaczony
rosnące podniecenie
dzikość serca się budzi
w mej róży wilgotne pragnienie
skronie pulsują obłędnie
twój róg twardy jak diament
wdziera się między uda moje
nagleni rosnącym pożądaniem
coraz gwałtowniejsze ruchy twoje
jedno tempo, jeden krzyk
zachwyceni razem na szczycie
z krótkim, urywanym oddechem
szybkie serc naszych bicie
mówi nam jak bosko było
przytuleni do siebie
pragniemy by się to powtórzyło
zachomikowany
- 203 KB
- 4 sie 09 15:28
Już nie karmisz mnie pieszczotami
usycham jak kwiat na pustyni
ja ich do życia potrzebuję
twój róg z mym ciałem cud czyni
brakuje mi dreszczu rozkoszy
na piersiach dłoni twojej
nie mam czym napić
stęsknionej wargi swojej
uda me zaciśnięte
bo ty nie rozchylasz ich
serce nie może przyśpieszyć
pulsu brak w skroniach mych
z piekielnych cudownych ogni
blask tylko pozostał, wspomnienia
ja się nim ciągle karmię
lecz nie ma w nim spełnienia
usycham jak kwiat na pustyni
ja ich do życia potrzebuję
twój róg z mym ciałem cud czyni
brakuje mi dreszczu rozkoszy
na piersiach dłoni twojej
nie mam czym napić
stęsknionej wargi swojej
uda me zaciśnięte
bo ty nie rozchylasz ich
serce nie może przyśpieszyć
pulsu brak w skroniach mych
z piekielnych cudownych ogni
blask tylko pozostał, wspomnienia
ja się nim ciągle karmię
lecz nie ma w nim spełnienia
zachomikowany
- 65 KB
- 4 sie 09 15:28
Oto przychodzę do Ciebie
Z rogatą duszą i rogatym ciałem
Przynosząc Ci upragnione
Diabelskie pożądanie.
Ofiaruj mi wdzięki swoje
Nie hamuj namiętności
Którą mi myśli Twoje obiecały
Przez chwilę jestem Twój cały
Nie bój się swoim językiem
Wyprawiać po mnie harce dzikie
Oczy masz zamknięte Zawstydzona ?
Patrz na mnie, pragnę Twego łona
Chcę do środka się zakradać
Walcząc w Tobie dzielnie
I zapanować niepodzielnie
Nad Twym ciałem
Uwięzić w mroku serce i duszę
A gdy już będziesz cała moja
Ze spokojem piekielnym
Na dalsze podboje wyruszę.
Z rogatą duszą i rogatym ciałem
Przynosząc Ci upragnione
Diabelskie pożądanie.
Ofiaruj mi wdzięki swoje
Nie hamuj namiętności
Którą mi myśli Twoje obiecały
Przez chwilę jestem Twój cały
Nie bój się swoim językiem
Wyprawiać po mnie harce dzikie
Oczy masz zamknięte Zawstydzona ?
Patrz na mnie, pragnę Twego łona
Chcę do środka się zakradać
Walcząc w Tobie dzielnie
I zapanować niepodzielnie
Nad Twym ciałem
Uwięzić w mroku serce i duszę
A gdy już będziesz cała moja
Ze spokojem piekielnym
Na dalsze podboje wyruszę.
zachomikowany
- 113 KB
- 4 sie 09 15:28
Tak długo będę dziś
Pieścić Twoje ciało mój Panie
Aż się nauczę na pamięć
Każdej cząstki jego
Zakamarka każdego
A Ty pieszczotą ust swoich
Dzisiaj mnie napoisz
Pieszczotą swoich rogów
Pożądanie me zaspokoisz.
Tylko Ty dajesz szczęście
Już teraz na pamięć Cię znam
Czy nic nas nie rozdzieli
Gdy siebie całą Ci dam ?
Rozłąka z Tobą Panie
To niemożliwa dla mnie rzecz
Co ja ze sobą zrobię
Gdy pewnego dnia
Powiesz do mnie - idź precz !!!
Pieścić Twoje ciało mój Panie
Aż się nauczę na pamięć
Każdej cząstki jego
Zakamarka każdego
A Ty pieszczotą ust swoich
Dzisiaj mnie napoisz
Pieszczotą swoich rogów
Pożądanie me zaspokoisz.
Tylko Ty dajesz szczęście
Już teraz na pamięć Cię znam
Czy nic nas nie rozdzieli
Gdy siebie całą Ci dam ?
Rozłąka z Tobą Panie
To niemożliwa dla mnie rzecz
Co ja ze sobą zrobię
Gdy pewnego dnia
Powiesz do mnie - idź precz !!!
zachomikowany
- 115 KB
- 4 sie 09 15:27
Jak łódź podwodna
Zanurzam się w Twoim
Oceanie namiętności
Swą pożądliwością Cię otaczam
Pieszczotami granice przekraczam
Oddechem piekielnym
Wciąż pobudzam Twe zmysły
Już nie wiem co robią me dłonie
Nie panuję nad swoim językiem
Ale jest Ci ze mną cudownie
Bo reagujesz ekstazy okrzykiem.
Zanurzam się w Twoim
Oceanie namiętności
Swą pożądliwością Cię otaczam
Pieszczotami granice przekraczam
Oddechem piekielnym
Wciąż pobudzam Twe zmysły
Już nie wiem co robią me dłonie
Nie panuję nad swoim językiem
Ale jest Ci ze mną cudownie
Bo reagujesz ekstazy okrzykiem.
zachomikowany
- 97 KB
- 4 sie 09 15:27
Tęsknota potęguje pożądanie
Które wybucha silniej
Niż wulkan, huczy głośniej
Niż Niagary wody
Serce bije donośniej
Niż Zygmunta dzwon
Usta szepcą bezgłośnie
Przyjdź, roztocz swą piekielną woń
Twoich pieszczot mi brak
Pragnę Twoich ust
Pożądam Twego ciała
Twych rąk pieszczących mój biust
Diabelskiej namiętności
Nie żałuj mi dziś
Niech poczuję falę uniesienia
Proszę Cię daj siebie mi.
Które wybucha silniej
Niż wulkan, huczy głośniej
Niż Niagary wody
Serce bije donośniej
Niż Zygmunta dzwon
Usta szepcą bezgłośnie
Przyjdź, roztocz swą piekielną woń
Twoich pieszczot mi brak
Pragnę Twoich ust
Pożądam Twego ciała
Twych rąk pieszczących mój biust
Diabelskiej namiętności
Nie żałuj mi dziś
Niech poczuję falę uniesienia
Proszę Cię daj siebie mi.
zachomikowany
- 352 KB
- 4 sie 09 15:27
Raz tylko go widziała.
Potem nie jadła, nie spała...
Wyczekiwała.
Kilka słów od niego słyszała
lecz na ich wspomnienie drżała
rozbudzona namiętnością,
nie treści, lecz tonu.
Modliła się by wrócił...
Została wysłuchana.
Przyszedł.
Nie mówił nic, pieścił do rana
bez chwili wytchnienia, do zatracenia.
Wypełnił ją lawą gorącą.
Uśmiechnął się trochę drwiąco
Spłonęła cała
Nadszedł świt, którego nie chciała.
Poszedł, sama została, bez tchu prawie.
Czekała...
Na noc, na mrok, na pożądania moc.
Bez niego już żyć nie umiała.
Zapach jej po nim pozostał piekielny
Jakby najpiękniej pachniały róże
i dwa nieduże ślady
na poduszkach
po różkach.
Potem nie jadła, nie spała...
Wyczekiwała.
Kilka słów od niego słyszała
lecz na ich wspomnienie drżała
rozbudzona namiętnością,
nie treści, lecz tonu.
Modliła się by wrócił...
Została wysłuchana.
Przyszedł.
Nie mówił nic, pieścił do rana
bez chwili wytchnienia, do zatracenia.
Wypełnił ją lawą gorącą.
Uśmiechnął się trochę drwiąco
Spłonęła cała
Nadszedł świt, którego nie chciała.
Poszedł, sama została, bez tchu prawie.
Czekała...
Na noc, na mrok, na pożądania moc.
Bez niego już żyć nie umiała.
Zapach jej po nim pozostał piekielny
Jakby najpiękniej pachniały róże
i dwa nieduże ślady
na poduszkach
po różkach.
zachomikowany
-

0 -

34 -

0 -

0
34 plików
5,75 MB
Chomikowe rozmowy
Zaprzyjaźnione i polecane chomiki (136)





Pokaż wszystkie
Pokaż ostatnie
























