-

157 -

249 -

76 -

206
732 plików
183,95 GB
Ostatnio pobierane pliki
-
Co myślicie o Polskim Rządzie
W niedziele mija 100 dni funkcjonowania rządu. Gdybyście mieli taka... -
Dobra pizza w warszawie
Jaki znacie dobre pizzerie na terenie Warszawy? Kiedyś na terenie Wola Parku... -
Pozycjonowanie stron
Cześć, Jest to mój pierwszy post na waszym forum więc najpierw się...
- sortuj według:
- 465 KB
- 1 mar 12 22:47
Fragment:
- Jeszcze się spotkamy – zapowiedziała jadowicie.
- I tak masz szczęście, Isabelle – krzyknął do niej Salvatore. – Żastin zazwyczaj wsadza ludziom w tyłek pistolet elektryczny.
Miałam wrażenie, że Isabelle nie potraktowała tej uwagi z poczuciem humoru.
- Jeszcze się spotkamy – zapowiedziała jadowicie.
- I tak masz szczęście, Isabelle – krzyknął do niej Salvatore. – Żastin zazwyczaj wsadza ludziom w tyłek pistolet elektryczny.
Miałam wrażenie, że Isabelle nie potraktowała tej uwagi z poczuciem humoru.
- 500 KB
- 24 lut 12 21:10
Fragment:
- (...) Jestem Włochem, często przecież myślę o kobietach i uważam to za zupełnie naturalne. Tylko martwego mężczyznę nie obchodzą kobiety – przyłożył dłoń do policzka. - Chyba jestem trochę blady...
- (...) Jestem Włochem, często przecież myślę o kobietach i uważam to za zupełnie naturalne. Tylko martwego mężczyznę nie obchodzą kobiety – przyłożył dłoń do policzka. - Chyba jestem trochę blady...
- 484 KB
- 14 lut 12 13:15
Fragment:
Podążyłam jego wzrokiem. Krzepnąca krew ze skaleczenia rozmazała się po całej ręce. Z grymasem bólu rozprostowałam palce. Rana trochę piekła.
- Ty krwawisz – jęknął Italiano słabo. Przełknął głośno ślinę i odwrócił się chwiejnie.
- Co z tobą? – zdumiałam się.
Rewolwer brzęknął o posadzkę, a młody gangster osunął się powoli na ziemię.
Podążyłam jego wzrokiem. Krzepnąca krew ze skaleczenia rozmazała się po całej ręce. Z grymasem bólu rozprostowałam palce. Rana trochę piekła.
- Ty krwawisz – jęknął Italiano słabo. Przełknął głośno ślinę i odwrócił się chwiejnie.
- Co z tobą? – zdumiałam się.
Rewolwer brzęknął o posadzkę, a młody gangster osunął się powoli na ziemię.
- 468 KB
- 8 lis 11 21:34
Fragment:
- Patrz, córuchna – wypalił nagle, siadając naprzeciw mnie. - Myślę, że Hiszpanie dostaną teraz niezłe lanie od Włochów.
- Zmieniasz temat, tato.
- Wiem - Lorenzo uśmiechnął się bezwiednie. - W tragedii umierasz, w komedii się hajtasz, córuchna. Zapamiętaj to sobie.
- Patrz, córuchna – wypalił nagle, siadając naprzeciw mnie. - Myślę, że Hiszpanie dostaną teraz niezłe lanie od Włochów.
- Zmieniasz temat, tato.
- Wiem - Lorenzo uśmiechnął się bezwiednie. - W tragedii umierasz, w komedii się hajtasz, córuchna. Zapamiętaj to sobie.
- 0,5 MB
- 29 maj 11 23:46
Fragment:
Gdzie są ci legendarni francuscy kochankowie? Ci przystojni, młodzi bruneci, którzy setkami wyczekują na opuszczonych plażach słowiańskich piękności? Wyobraziłam sobie samotne plaże przybrane setkami brunetów i westchnęłam, mimowolnie wkładając w to taki żal i smutek, że wzbudziłam tym zainteresowanie towarzysza.
- Nie wszystko układa się po twojej myśli? - spytał.
- Jak na razie niewiele - przyznałam oględnie.
Gdzie są ci legendarni francuscy kochankowie? Ci przystojni, młodzi bruneci, którzy setkami wyczekują na opuszczonych plażach słowiańskich piękności? Wyobraziłam sobie samotne plaże przybrane setkami brunetów i westchnęłam, mimowolnie wkładając w to taki żal i smutek, że wzbudziłam tym zainteresowanie towarzysza.
- Nie wszystko układa się po twojej myśli? - spytał.
- Jak na razie niewiele - przyznałam oględnie.
-

5 -

0 -

0 -

0
5 plików
2,41 MB
Chomikowe rozmowy
Zaprzyjaźnione i polecane chomiki (286)







Pokaż wszystkie
Pokaż ostatnie


















