Wykorzystujemy pliki cookies i podobne technologie w celu usprawnienia korzystania z serwisu Chomikuj.pl oraz wyświetlenia reklam dopasowanych do Twoich potrzeb.

Jeśli nie zmienisz ustawień dotyczących cookies w Twojej przeglądarce, wyrażasz zgodę na ich umieszczanie na Twoim komputerze przez administratora serwisu Chomikuj.pl – Kelo Corporation.

W każdej chwili możesz zmienić swoje ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce internetowej. Dowiedz się więcej w naszej Polityce Prywatności - http://chomikuj.pl/PolitykaPrywatnosci.aspx.

Jednocześnie informujemy że zmiana ustawień przeglądarki może spowodować ograniczenie korzystania ze strony Chomikuj.pl.

W przypadku braku twojej zgody na akceptację cookies niestety prosimy o opuszczenie serwisu chomikuj.pl.

Wykorzystanie plików cookies przez Zaufanych Partnerów (dostosowanie reklam do Twoich potrzeb, analiza skuteczności działań marketingowych).

Wyrażam sprzeciw na cookies Zaufanych Partnerów
NIE TAK

Wyrażenie sprzeciwu spowoduje, że wyświetlana Ci reklama nie będzie dopasowana do Twoich preferencji, a będzie to reklama wyświetlona przypadkowo.

Istnieje możliwość zmiany ustawień przeglądarki internetowej w sposób uniemożliwiający przechowywanie plików cookies na urządzeniu końcowym. Można również usunąć pliki cookies, dokonując odpowiednich zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Pełną informację na ten temat znajdziesz pod adresem http://chomikuj.pl/PolitykaPrywatnosci.aspx.

Nie masz jeszcze własnego chomika? Załóż konto
ChomikKulturalny
  • Prezent Prezent
  • Ulubiony
    Ulubiony
  • Wiadomość Wiadomość

Mężczyzna P

widziany: dzisiaj o 11:35

  • pliki muzyczne
    9489
  • pliki wideo
    5325
  • obrazy
    213
  • dokumenty
    12134

30805 plików
3929,47 GB

Ukryj opis
FolderyFoldery
ChomikKulturalny
Alfabet klasyków polskiego filmu
 
CZASOPISMA (stare)
 
Dzieje kultury polskiej (dokumentalny)
 
Historia Polski
Film telewizyjny i krótkometrażowy
 
Errata do biografii
Krótki Metraż
Filmowe i teatralne adaptacje literatury
 
Filmy przedwojenne
 
Jeremi Przybora i Jerzy Wasowski
 
Kino PRL
 
Kazimierz Karabasz
Klub Dobrego Filmu
 
Kornel Filipowicz i Wisława Szymborska
 
Kornel Filipowicz
 
Kornel Filipowicz - filmy
Kornel Filipowicz - książki
Kornel Filipowicz - słuchowiska i audycje o pisarzu
Najlepiej w życiu ma Twój kot. Listy
Wisława Szymborska
1952 Dlatego żyjemy - tomik
1954 Pytania zadawanie sobie - tomik
1957 Wołanie do Yeti - tomik
1962 Sól - tomik
1967 Sto pociech - tomik
1972 Wszelki wypadek - tomik
1976 Wielka liczba - tomik
1986 Ludzie na moście - tomik
1993 Koniec i początek - tomik
2002 Chwila - tomik
2005 Dwukropek - tomik
2009 Tutaj - tomik
2012 Wystarczy - tomik
audycje
książki
 
h 1234
Wisława Szmborska - Wiersze wybrane
Wisława Szymborska – Zbigniew Herbert – Jacyś złośliwi bogowie zakpili z nas okrutnie
Wisława Szymborska & Tomasz Stańko - Here [2009]
Wisława Szymborska czyta swoje wiersze
Wisława Szymborska czyta wiersze z tomu 'Chwila'
Książka do słuchania - Najlepsi lektorzy
 
KSIĄŻKI
 
Kultowe filmy z historycznym polskim dubbingiem !!!
 
Malarstwo
 
NAGRODY LITERACKIE
 
Narodowe Czytanie
 
OPERA
pobrać
POEZJA
 
Polskie seriale
 
RADIOPOWIEŚĆ
 
REPORTAŻE
Różne
 
Słuchowiska
 
Spektakle TTV
 
Akcja V
Fragmenty spektakli archiwalnych
h 1234
Varia
zachomikowane
Pokazuj foldery i treści
« poprzednia stronanastępna strona »
  • 7,8 MB
  • 3 kwi 20 13:43
Czyta Krystyna Janda. Nagranie z 2020 roku.
  • 6,4 MB
  • 3 kwi 20 13:42
Czyta Dorota Segda. Nagranie z 2020 roku.
  • 2,9 MB
  • 3 kwi 20 13:31
Czyta Dorota Segda. Nagranie z 2020 roku.
  • 2,6 MB
  • 3 kwi 20 13:30
Czyta Krystyna Janda. Nagranie z 2020 roku.
  • 11,8 MB
  • 18 sty 20 12:36
Utagawa Hiroshige, Nagła ulewa z cyklu „Sto słynnych widoków Edo”, na moście Ohashi i brzeg Atake, 1857, drzeworyt barwny.

Ludzie na moście

Dziwna planeta i dziwni na niej ludzie.
Ulegają czasowi, ale nie chcą go uznać.
Mają sposoby, żeby swój sprzeciw wyrazić.
Robią obrazki jak na przykład ten:

Nic szczególnego na pierwszy rzut oka.
Widać wodę.
Widać jeden z jej brzegów.
Widać czółno mozolnie płynące pod prąd.
Widać nad wodą most i widać ludzi na moście.
Ludzie wyraźnie przyśpieszają kroku,
bo właśnie z ciemnej chmury
zaczął deszcz ostro zacinać.

Cała rzecz w tym, że nic nie dzieje się dalej.
Chmura nie zmienia barwy ani kształtu.
Deszcz ani się nie wzmaga, ani nie ustaje.
Czółno płynie bez ruchu.
Ludzie na moście biegną
ściśle tam, co przed chwilą.

Trudno tu obejść się bez komentarza:
To nie jest wcale obrazek niewinny.
Zatrzymano tu czas.
Przestano liczyć się z prawami jego.
Pozbawiono go wpływu na rozwój wypadków.
Zlekceważono go i znieważono.

Za sprawą buntownika
jakiegoś Hiroshige Utagawy,
(istoty, która zresztą
dawno i jak należy minęła),
czas potknął się i upadł.

Może to tylko psota bez znaczenia,
wybryk na skalę paru zaledwie galaktyk,
na wszelki jednak wypadek
dodajmy, co następuje:

Bywa tu w dobrym tonie
wysoko sobie cenić ten obrazek,
zachwycać się nim i wzruszać od pokoleń.

Są tacy, którym i to nie wystarcza.
Słyszą nawet szum deszczu,
czują chłód kropel na karkach i plecach,
patrzą na most i ludzi,
jakby widzieli tam siebie,
w tym samym biegu nigdy nie dobiegającym
drogą bez końca, wiecznie do odbycia
i wierzą w swoim zuchwalstwie,
że tak jest rzeczywiście.
  • 4,4 MB
  • 7 sty 20 13:35
/Adam Ferency i Irena Jun/

Po każdej wojnie
ktoś musi posprzątać.
Jaki taki porządek
sam się przecież nie zrobi.
Ktoś musi zepchnąć gruzy
na pobocza dróg,
żeby mogły przejechać
wozy pełne trupów.

Ktoś musi grzęznąć
w szlamie i popiele,
sprężynach kanap,
drzazgach szkła
i krwawych szmatach.

Ktoś musi przywlec belkę
do podparcia ściany,
ktoś oszklić okno
i osadzić drzwi na zawiasach.

Fotogeniczne to nie jest
i wymaga lat.
Wszystkie kamery wyjechały już
na inną wojnę.

Mosty trzeba z powrotem
i dworce na nowo.
W strzępach będą rękawy
od zakasywania.

Ktoś z miotłą w rękach
wspomina jeszcze jak było.
Ktoś słucha
przytakując nie urwaną głową
Ale już w ich pobliżu
zaczną kręcić się tacy,
których to będzie nudzić.

Ktoś czasem jeszcze
Wykopie spod krzaka
przeżarte rdzą argumenty
i poprzenosi je na stos odpadków.

Ci, co wiedzieli
o co tutaj szło,
muszą ustąpić miejsca tym,
co wiedzą mało.
I mniej niż mało.
I wreszcie tyle co nic.

W trawie, która porosła
przyczyny i skutki,
musi ktoś sobie leżeć
z kłosem w zębach
i gapić się na chmury.
  • 2,1 MB
  • 6 sty 20 16:13
/Adam Ferency i Irena Jun/

Po każdej wojnie
ktoś musi posprzątać.
Jaki taki porządek
sam się przecież nie zrobi.
Ktoś musi zepchnąć gruzy
na pobocza dróg,
żeby mogły przejechać
wozy pełne trupów.

Ktoś musi grzęznąć
w szlamie i popiele,
sprężynach kanap,
drzazgach szkła
i krwawych szmatach.

Ktoś musi przywlec belkę
do podparcia ściany,
ktoś oszklić okno
i osadzić drzwi na zawiasach.

Fotogeniczne to nie jest
i wymaga lat.
Wszystkie kamery wyjechały już
na inną wojnę.

Mosty trzeba z powrotem
i dworce na nowo.
W strzępach będą rękawy
od zakasywania.

Ktoś z miotłą w rękach
wspomina jeszcze jak było.
Ktoś słucha
przytakując nie urwaną głową
Ale już w ich pobliżu
zaczną kręcić się tacy,
których to będzie nudzić.

Ktoś czasem jeszcze
Wykopie spod krzaka
przeżarte rdzą argumenty
i poprzenosi je na stos odpadków.

Ci, co wiedzieli
o co tutaj szło,
muszą ustąpić miejsca tym,
co wiedzą mało.
I mniej niż mało.
I wreszcie tyle co nic.

W trawie, która porosła
przyczyny i skutki,
musi ktoś sobie leżeć
z kłosem w zębach
i gapić się na chmury.
  • 3,5 MB
  • 2 sty 20 12:09
Wisława Szymborska "Ruch"

Ty tu płaczesz, a tam tańczą.
A tam tańczą w twojej łzie.
Tam się bawią, tam wesoło,
Tam nie wiedzą nic a nic.
Omalże migoty luster.
Omalże płomyki świec.
Prawie schodki i krużganki.
Jakby mankiet, jakby gest.
Ten lekkoduch wodór z tlenem.
Te gagatki chlor i sód.
Fircyk azot w korowodach
spadających, wzlatujących,
wirujących pod kopułą.
Ty tu płaczesz, w to im grasz.
Eine kleine Nachtmusik.
Kim jesteś piękna maseczko.
  • 1,3 MB
  • 2 sty 20 12:09
Wisława Szymborska "Ruch"

Ty tu płaczesz, a tam tańczą.
A tam tańczą w twojej łzie.
Tam się bawią, tam wesoło,
Tam nie wiedzą nic a nic.
Omalże migoty luster.
Omalże płomyki świec.
Prawie schodki i krużganki.
Jakby mankiet, jakby gest.
Ten lekkoduch wodór z tlenem.
Te gagatki chlor i sód.
Fircyk azot w korowodach
spadających, wzlatujących,
wirujących pod kopułą.
Ty tu płaczesz, w to im grasz.
Eine kleine Nachtmusik.
Kim jesteś piękna maseczko.
  • 4,2 MB
  • 23 lis 19 13:36
Teresa Budzisz-Krzyżanowska

Myszołów nie ma sobie nic do zarzucenia.
Skrupuły obce są czarnej panterze.
Nie wątpią o słuszności czynów swych piranie.
Grzechotnik aprobuje siebie bez zastrzeżeń.
Samokrytyczny szakal nie istnieje.
Szarańcza, aligator, trychina i giez
żyją jak żyją i rade są z tego.

Sto kilogramów waży serce orki,
ale pod innym względem lekkie jest.

Nic bardziej zwierzęcego
niż czyste sumienie
na trzeciej planecie Słońca.

z chomika abradeu33

  • 4,6 MB
  • 23 lis 19 13:32
Pejzaż
W pejzażu starego mistrza
drzewa mają korzenie pod olejną farbą,
ścieżka na pewno prowadzi do celu,
sygnaturę z powagą zastępuje źdźbło,
jest wiarygodna piąta po południu,
maj delikatnie, ale stanowczo wstrzymany,
więc i ja przystanęłam - ależ tak, drogi mój,
to ja jestem ta niewiasta pod jesionem.

Przyjrzyj się, jak daleko odeszłam od ciebie,
jaki mam biały czepek i żółtą spódnicę,
jak mocno trzymam koszyk, żeby nie wypaść z obrazu,
jak paraduję sobie w cudzym losie
i odpoczywam od żywych tajemnic.

Choćbyś zawołał, nie usłyszę,
a choćbym usłyszała, nie odwrócę się,
a choćbym i zrobiła ten niemożliwy ruch,
twoja twarz wyda mi się obca.

Znam świat w promieniu sześciu mil.
Znam zioła i zaklęcia na wszystkie boleści.
Bóg jeszcze patrzy w czubek mojej głowy.
Modlę się jeszcze o nienagłą śmierć.

Wojna jest karą a pokój nagrodą
Zawstydzające sny pochodzą od szatana.
Mam oczywistą duszę jak śliwka ma pestkę.

Nie znam zabawy w serce.
Nie znam nagości ojca moich dzieci.
Nie podejrzewam Pieśni nad pieśniami
o pokrętny zawiły brudnopis.
To, co pragnę powiedzieć, jest w gotowych zdaniach.
Nie używam rozpaczy, bo to rzecz nie moja,
a tylko powierzona mi na przechowanie.

Choćbyś zabiegł mi drogę,
Choćbyś zajrzał w oczy,
minę Cię samym skrajem przepaści cieńszej niż włos.

Na prawo jest mój dom, który znam dookoła
razem z jego schodkami i wejściem do środka,
gdzie dzieją się historie nie namalowane:
kot skacze na ławę,
słońce pada na cynowy dzban,
za stołem siedzi kościsty mężczyzna
i reperuje zegar.

z chomika abradeu33

  • 4,2 MB
  • 13 lis 19 14:29
Recytuje autorka w 1971 roku

Straciłam kilka bogiń w drodze z południa na północ,
a także wielu bogów w drodze ze wschodu na zachód.
Zgasło mi raz na zawsze parę gwiazd, rozstąp się niebo.
Zapadła mi się w morze wyspa jedna, druga.
Nie wiem nawet dokładnie, gdzie zostawiłam pazury,
kto chodzi w moim futrze, kto mieszka w mojej skorupie.
Pomarło mi rodzeństwo, kiedy wypełzłam na ląd
i tylko któraś kostka świętuje we mnie rocznicę.
Wyskakiwałam ze skóry, trwoniłam kręgi i nogi,
odchodziłam od zmysłów bardzo dużo razy.
Dawno przymknęłam na to wszystko trzecie oko,
machnęłam na to płetwą, wzruszyłam gałęziami.

Podziało się, przepadło, na cztery wiatry rozwiało.
Sama się sobie dziwię, jak mało ze mnie zostało:
pojedyncza osoba w ludzkim chwilowo rodzaju,
która tylko parasol zgubiła wczoraj w tramwaju.
  • 7,3 MB
  • 30 paź 19 11:51
Nic da­ro­wa­ne, wszyst­ko po­ży­czo­ne.
Tonę w dłu­gach po uszy.
Będę zmu­szo­na sobą
za­pła­cić za sie­bie,
za ży­cie od­dać ży­cie.

Tak to już urzą­dzo­ne,
że ser­ce do zwro­tu
i wą­tro­ba do zwro­tu
i każy pa­lec z osob­na.

Za póź­no na ze­rwa­nie wa­run­ków umo­wy.
Dłu­gi będą ścią­gnię­te ze mnie
wraz ze skó­rą.

Cho­dzą po świe­cie
w tłu­mie in­nych dłuż­ni­ków.
Na jed­nych cią­ży przy­mus
spła­ty skrzy­deł.
Dru­dzy chcąc nie chcąc
roz­li­czą się z li­ści.

Po stro­nie Wi­nien
wszel­ka tkan­ka w nas.
Żad­nej rzę­ski, szy­puł­ki
do za­cho­wa­nia na za­wsze.

Spis jest do­kład­ny
i na to wy­glą­da,
że mamy zo­stać z ni­czym.

Nie mogę so­bie przy­po­mnieć
gdzie, kie­dy i po co
po­zwo­li­łam otwo­rzyć so­bie
ten ra­chu­nek.

Pro­test prze­ciw­ko nie­mu
na­zy­wa­my du­szą.
I to jest to je­dy­ne,
cze­go nie ma w spi­sie.
  • 4,3 MB
  • 17 paź 19 20:15
Nagranie z 1964 roku
  • 3,2 MB
  • 25 wrz 19 17:31
Dwie małpy Bruegla


Tak wygląda mój wielki maturalny sen:
siedzą w oknie dwie małpy przykute łańcuchem,
za oknem fruwa niebo
i kąpie się morze.

Zdaję z historii ludzi.
Jąkam się i brnę.

Małpa, wpatrzona we mnie, ironicznie słucha,
druga niby to drzemie -
a kiedy po pytaniu nastaje milczenie,
podpowiada mi
cichym brząkaniem łańcucha.
  • 247 KB
  • 20 lip 19 11:10
  • 66,9 MB
  • 12 cze 19 11:09
Słuchowisko Radia Kraków na podstawie korespondencji Wisławy Szymborskiej i Zbigniewa Herberta: "Jacyś złośliwi bogowie zakpili z nas okrutnie. Korespondencja 1955-1996"
Występują:
Dorota Segda - Wisława Szymborska,
Jacek Romanowski - Zbigniew Herbert,
Bronisław Maj - kolega Błoński.

Opracowanie, reżyseria: Dorota Segda
Realizacja radiowa: Wojciech Gruszka
Redakcja: Justyna Nowicka
  • 52,2 MB
  • 12 cze 19 0:23
"Jacyś złośliwi bogowie zakpili z nas okrutnie. Korespondencja 1955-1996"

Autorzy: Wisława Szymborska, Zbigniew Herbert
Opracowanie, reżyseria: Dorota Segda
Realizacja radiowa: Wojciech Gruszka
Redakcja: Justyna Nowicka

Występują:
Dorota Segda - Wisława Szymborska,
Jacek Romanowski - Zbigniew Herbert,
Bronisław Maj.
  • 7,1 MB
  • 4 paź 18 8:46
Jeszcze
W zaplombowanych wagonach
jadą krajem imiona,
a dokąd tak jechać będą,
a czy kiedy wysiędą,
nie pytajcie, nie powiem, nie wiem.

Imię Natan bije pięścią w ścianę,
imię Izaak śpiewa obłąkane,
imię Sara wody woła dla imienia
Aaron, które umiera z pragnienia.

Nie skacz w biegu, imię Dawida.
Tyś jest imię skazujące na klęskę,
nie dawane nikomu, bez domu,
do noszenia w tym kraju zbyt ciężkie.

Syn niech imię słowiańskie ma,
bo tu liczą włosy na głowie,
bo tu dzielą dobro od zła
wedle imion i kroju powiek.

Nie skacz w biegu. Syn będzie Lech.
Nie skacz w biegu. Jeszcze nie pora.
Nie skacz. Noc się rozlega jak śmiech
i przedrzeźnia kół stukanie na torach.

Chmura z ludźmi nad krajem szła,
z dużej chmury mały deszcze, jedna łza,
mały deszcze, jedna łza, suchy czas.
Tory wiodą czarny las.

Tak to, tak, stuka koło. Las bez polan.
Tak to, tak. Lasem jedzie transport wołań.
Tak to, tak. Obudzona w nocy słyszę
tak to, tak, łomotanie ciszy w ciszę.
« poprzednia stronanastępna strona »
  • Odtwórz folderOdtwórz folder
  • Pobierz folder
  • Aby móc przechomikować folder musisz być zalogowanyZachomikuj folder
  • dokumenty
    3
  • obrazy
    16
  • pliki wideo
    80
  • pliki muzyczne
    40

140 plików
3,84 GB




Zgłoś jeśli naruszono regulamin
W ramach Chomikuj.pl stosujemy pliki cookies by umożliwić Ci wygodne korzystanie z serwisu. Jeśli nie zmienisz ustawień dotyczących cookies w Twojej przeglądarce, będą one umieszczane na Twoim komputerze. W każdej chwili możesz zmienić swoje ustawienia. Dowiedz się więcej w naszej Polityce Prywatności